poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Zamość

Prezydent pojechał do Kijowa, a o nas zapomniał

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2008, 19:35

Wołyniacy nie mają żalu do prezydenta, że uczestniczył w obchodach wielkiego głodu na Ukrainie. Ale mają mu za złe, że nie pojawił się w stolicy na uroczystościach 65 rocznicy rzezi wołyńskiej.

W ostatni weekend Lech Kaczyński wziął udział w obchodach 75 rocznicy wielkiego głodu w stolicy Ukrainy. Środowiska kresowe są tym oburzone. - Pan prezydent zapomina o naszych ofiarach - mówi Janina Kalinowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu.

- Robi uniki, jakby wstydził się uczcić tysiące rodaków wyrżniętych przez ukraińskich bandytów.

Kalinowska nie miałaby nic przeciwko udziałowi prezydenta w obchodach, gdyby nie sposób, w jaki w lipcu potraktował 65 rocznicę tragedii polskiego Wołynia. - Lech Kaczyński wycofał się wówczas z patronatu, a do uczestników obchodów wysłał list, w którym ani razu nie padło słowo "ludobójstwo”. A przecież ktoś wymordował ponad 100 tys. Polaków! - podnosi Kalinowska.

- Poczuliśmy się jakby ktoś nam dał w twarz. Zamiast być z nami, prezydent pojechał do Sopotu na festiwal kultury ukraińskiej. My opłakiwaliśmy najbliższych, a Ukraińcy się weselili - wspomina Zygmunt Mogiła-Lisowski, prezes Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia.

Ale zaznacza: Podczas wielkiego głodu na Ukrainie zginęło 1,5 mln Polaków, głównie z Żytomierszczyzny, dlatego decyzja prezydenta o podróży do Kijowie była słuszna.

Środowiska kresowe mają za złe prezydentowi, że w imię poprawności politycznej zapomina o zamordowanych rodakach. - Polski cmentarz w Poryciu udało mi się uporządkować za rządów prezydentów Kuczmy i Kwaśniewskiego. Teraz byłoby to niemożliwe - macha ręką Stanisław Filipowicz z Zamościa, któremu upowcy zabili matkę, dwie siostry i siostrzenicę.

W latach 90. na katolickim cmentarzu w Poryciu było wysypisko śmieci, pasły się krowy, rozpoczęto budowę młyna. Dziś teren jest uporządkowany i ogrodzony, a na szczątkach zamordowanych Polaków stoją trzy wielkie krzyże.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mingo
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mingo
mingo (26 listopada 2008 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taki fajny był ten prezydent, to właśnie dzięki osobom starszym i radiu maryja został prezydentem, ja nie mogę na tego karakana patrzeć, ludzie powinni się zbuntować i zrzucić go ze stanowiska, jeżeli dalej będzie pchał nos w nie swoje sprawy (np. Gruzja) to ucierpią na tym wszyscy Polacy ale nie on.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!