czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Ksiądz przyznaje się do molestowania dzieci. Obmacywał dziewczynki, które przygotowywał do komunii

Dodano: 9 czerwca 2015, 13:02

Ksiądz Stanisław G. (Fot. YouTube)
Ksiądz Stanisław G. (Fot. YouTube)

Ksiądz Stanisław G. przyznał się do trzech z pięciu zarzutów dotyczących molestowania seksualnego. Duchowny obmacywał dziewczynki, które przygotowywał do Pierwszej Komunii Świętej

Śledztwo w sprawie duchownego prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zamościu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Stanisław G., proboszcz parafii w pobliskiej Kalinówce napastował uczennice „podstawówki” w Sulmicach. Duchowny przygotowywał je do Pierwszej Komunii Świętej.

Stanisław G. usłyszał w sumie pięć zarzutów dotyczących dopuszczenia się tzw. innych czynności seksualnych z osobami poniżej 15 roku życia.

– Przyznał się do trzech z pięciu zarzutów, ale odmówił składania wyjaśnień – mówi Bartosz Wójcik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu. – Skierowaliśmy Stanisława G. na badania psychiatryczne i seksuologiczne. W czerwcu powinniśmy poznać wnioski z opinii biegłych.

Mają ono ocenić m.in. czy ksiądz może odpowiadać przed sądem. Jeśli nie będzie przeciwwskazać, to akt oskarżenia przeciwko proboszczowi powinien być gotowy jeszcze w lipcu.

W sprawie poszkodowanych jest pięć dziewczynek. Z uwagi na charakter przestępstwa, śledczy nie zdradzają szczegółowej treści zarzutów. Wiadomo jednak, że ksiądz miał obmacywać uczennice i wkładać im ręce pod bieliznę. Do molestowania dochodziło podczas przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej.

– Czyny te miały miejsce zarówno w szkole, jak i w kościele – przyznaje prokurator Wójcik.

Stanisław G. został zawieszony w obowiązkach katechety. Nie może również zbliżać się do poszkodowanych dziewczynek.

Kłopoty proboszcza z Kalinówki zaczęły się we wrześniu ubiegłego roku. Uczennica trzeciej klasy podstawówki opowiedziała wówczas mamie o molestowaniu przez księdza. Rodzice dziewczynki powiadomili prokuraturę. Sprawa nabrała rozgłosu, kiedy śledczy zaczęli rozsyłać rodzicom innych dzieci wezwania do prokuratury.

– Dzieci były przesłuchiwane przez sąd w obecności psychologa. Stwierdził on, że u uczennic brak jest tendencji do konfabulacji – dodaje prokurator Wójcik.

Stanisław G. robił przed laty karierę naukową. Zdobył tytuł doktora, wykładał na uczelni. Później trafił do parafii w Kalinówce i podstawówki w Sulmicach. Uczył nawet wtedy, kiedy toczyło się już śledztwo w sprawie molestowania. Odsunięto go od obowiązków, gdy skandal opisały media.

Grozi mu do 12 lat więzienia.

Ksiądz startował w plebiscycie na duszpasterza roku jednej z gazet.

Czytaj więcej o: kościół
#
Użytkownik niezarejestrowany
Gość
(48) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

#
# (18 czerwca 2016 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy wreszcie się skończy watykańska okupacja tego pięknego kraju
Rozwiń
Gość
Gość (9 czerwca 2016 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do redaktora: pokrzywdzone a nie poszkodowane. Poszkodowane to termin prawa cywilnego a tu mamy do czynienia z prawem karnym.
Rozwiń
Gość
Gość (17 marca 2016 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zbok w kiecy..tfu
Rozwiń
Gość
Gość (16 marca 2016 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MOże najwyższa pora aby wziąść się za proboszczów którzy czują sie pepkiem świata i autorytetem którego sami sobie udzielają. Władza szmaci człowieka. Degradować tą hierarchię i niech kazdy kapłan będzie równy ,rownym. Co to ma być ! wojsko !
Rozwiń
ona24
ona24 (16 czerwca 2015 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawe czy ktoś zastanawiał się dlaczego "obmacywane" dziewczynki pochodzą tylko z Sulmic i kilka z Wiszenek a co z resztą miejscowości w parafii, w których też mieszkały inne dziewczynki, które również były przygotowywane do Komunii i jakoś żadna z nich nie była molestowany. Tylko akurat jakimś cudownym trafem tylko dziewczynki z jednej okolicy. Przecież to jest zastanawiające dlaczego tak jest. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (48)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!