wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Prokuratura bada posocznicę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2007, 11:05

Osiem osób zmarło w ciągu ostatnich trzech lat w tomaszowskim szpitalu z powodu sepsy. Prokuratura Okręgowa w Zamościu ustala, gdzie doszło do zakażeń.

Przesłuchano już ponad 70 pacjentów i członków ich rodzin oraz 30 lekarzy.
W czerwcu ub.r. w lubelskim szpitalu zmarła dziewczynka, która miesiąc wcześniej urodziła się w Tomaszowie Lubelskim. Matka powiadomiła organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Poszkodowanych zaczęło przybywać. - Ustaliliśmy, że w latach 2003-2006 w tomaszowskim szpitalu stwierdzono ponad 50 przypadków sepsy - informuje Romuald Sitarz, rzecznik prokuratury w Zamościu. - Zmarło dwoje dorosłych oraz sześcioro noworodków i dzieci. Wyjaśniamy, czy do zakażeń doszło w tym szpitalu, czy poza nim.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w dwóch przypadkach chorzy zarażeni sepsą trafili do Tomaszowa ze szpitali w Zamościu. - Powołamy biegłych, którzy zbadają każdy przypadek. Dopiero wtedy podejmiemy decyzję o przedstawieniu zarzutów albo umorzeniu śledztwa - mówi Sitarz.
- My nie zarażamy sepsą, ale ją leczymy - broni się Andrzej Kaczor, dyrektor szpitala w Tomaszowie Lub. - Na oddziały zakaźne trafiają pacjenci z całej Zamojszczyzny i części Podkarpacia.
Ponad tydzień temu na sepsę pochodzenia meningokokowego zmarł 6-letni chłopczyk z Wólki Lubelskiej. Wczoraj lubelski sanepid poinformował, że żołnierz podejrzewany o nosicielstwo bakterii wywołujących tę chorobę jest czysty. - Przebadaliśmy również jego najbliższe otoczenie. Jedna osoba jest nosicielem, ale nie jest chora. Zagrożenia nie ma - mówi Barbara Tłuczkiewicz, powiatowy inspektor sanitarny. (lew), (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!