wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Prokuratura wnioskuje o umorzenie. Matka chciała zabić córkę, ale była niepoczytalna

Dodano: 14 lutego 2011, 12:57
Autor: (lew)

Sąd zdecyduje, czy postępowanie wobec Mirosławy K. może zostać umorzone (Fot. Archiwum)
Sąd zdecyduje, czy postępowanie wobec Mirosławy K. może zostać umorzone (Fot. Archiwum)

Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim skierowała wniosek do sądu o umorzenie postępowania przeciwko 51-letniej Mirosławie K., podejrzanej o usiłowanie zabójstwa swojej 9-letniej córki, znęcanie się nad nią i jej uprowadzenie. Powód? Niepoczytalność.

Do takich wniosków śledczy doszli po otrzymaniu opinii psychiatrycznej.

– Wynika z niej, że podejrzana była w chiwli czynu niepoczytalna – informuje Jerzy Piechnik, szef tomaszowskiej prokuratury, która oprócz wniosku o umorzenie postępowania zwróciła sie do sądu o umieszczenie podejrzanej w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Jego zdaniem Mirosława K. nie mogła rozpoznać znaczenia czynu i pokierować swoim postępowaniem.

Przypomnijmy. W sierpniu ub. roku ustalono miejsce pobytu zameldowanej w Warszawie kobiety, którą od dwóch miesięcy poszukiwała policja w związku z uprowadzeniem córki z placówki opiekuńczej (Mirosława K. miała ograniczone prawa do opieki nad dzieckiem – red.).

Kobieta ukrywała się u swojego ojca w Suścu.

Podczas próby zatrzymania 51-latka zabarykadowała się w pokoju i zagroziła, że zabije dziecko, a następnie siebie.

Na miejsce zostali skierowani policyjni negocjatorzy, psycholog, karetka pogotowia oraz policyjni antyterroryści. Dziewczynka przez kilka godzin była zakładniczką swojej matki.

– Z uwagi na bezpośrednie zagrożenie spełnienia przez zdesperowaną kobietę gróźb, funkcjonariusze wyważyli drzwi i wkroczyli do zajmowanego przez nią pokoju – relacjonował Ireneusz Stromidło, rzecznik prasowy tomaszowskiej policji.

Mirosława K. zdążyła jednak ranić córkę nożem w szyję, a następnie sama usiłowała popełnić samobójstwo, zadając sobie cios w okolicę klatki piersiowej.

Dziewczynce udzielono pomocy. Na szczęście nie doszło do przecięcia tętnicy. Jej matkę – po opatrzeniu rany – umieszczono w policyjnym areszcie.

Mirosława K. złożyła wyjaśnienia, ale kontakt z nią był utrudniony. Przyznała się jednak do winy. Wkrótce się okaże, czy Sąd Okręgowy w Zamościu przychyli się do wniosku śledczych i zastosuje wobec podejrzanej środek zapobiegający.

Córka 51-latki trafiła do placówki opiekuńczej. O jej dalszym losie zadecyduje sąd.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!