czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Prokuratura ws. śmierci 24-latka: "To było samobójstwo"

Dodano: 1 marca 2010, 15:01
Autor: (lew)

Nie było obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Taką informację przekazali nam śledczy po powtórnym zapoznaniu się z protokołem sekcji zwłok sprzed 9 lat.

Nie było obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Taką informacje przekazali nam wczoraj śledczy po powtórnym zapoznaniu się z protokołem sekcji zwłok sprzed 9 lat.

– Oględziny, które były przeprowadzone na miejscu zdarzenia, jak i sekcja zwłok nie potwierdzają wersji podanej przez matkę zmarłego – powiedział nam Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

W poniedziałek "Dziennik Wschodni" opisał historię mieszkanki Zamościa, która uważa, że jej zmarły w 2001 roku syn nie popełnił samobójstwa.

Według niej, "pomogli" mu koledzy, dlatego miał złamaną nogę. Powołuje się na zeznanie świadka, które zarejestrowała na dyktafonie. Mężczyzna raz zapewnia, że widział zajście, innym razem twierdzi, że tylko o nim słyszał. Boi się zemsty.

Śledczy badają to nagranie. – Przesłuchujemy świadków i sprawdzamy, czy są nowe okoliczności, które spowodowałyby podjęcie umorzonego postępowania – mówi Sitarz. – Na pewno nie było żadnych obrażeń nogi.

– Po utracie ukochanej osoby najbliżsi mają żal do siebie, przyjaciół, a czasem nawet do Boga – mówi Małgorzata Łuba ze Stowarzyszenia Pomocy Rodzinom i Bliskim Samobójców. – To, że szukają winy wynika z naszej ludzkiej natury. Samobójstwo to problem wieloczynnikowy. Każda trudna sytuacja życiowa zabiera człowiekowi trochę energii. Aż 90 proc. osób podejmujących decyzję o odebraniu sobie życia ma objawy depresji. W tym konkretnym przypadku policja musi sprawdzić, czy nie było ingerencji osób trzecich.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!