czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Przedsiębiorca w TVN oskarża lubelską skarbówkę. A UKS wylicza nieprawidłowości

Dodano: 5 kwietnia 2015, 08:40

- "W roku 2010 moja firma Nexa miała przychody w wysokości 340 mln zł, zatrudniała 184 osoby i wpłaciła do budżetu za lata 2009-2010 blisko 10 mln zł podatku. Panie prezydencie, dzisiaj moja firma nie zatrudnia nikogo” - ten dramatyczny apel do Bronisława Komorowskiego umieścił w sieci Stanisław Kujawa. Mężczyzna twierdzi, że urzędnicy doprowadzili jego kwitnąca firmę do ruiny.

- Mam przed sobą jeden cel: wygrać z tymi przestępcami z lubelskiego urzędu kontroli skarbowej - mówi reporterowi UWAGI! Kujawa. - To mocne słowa. Czy ci urzędnicy mają wyroki karne, że tak ich pan nazywa? - dopytuje dziennikarz. - Nie mają. Ale mam nadzieję, ze dopnę swego i będą mieli - twardo odpowiada przedsiębiorca.

Odpowiedzią na dramatyczny apel Kujawy do prezydenta było ujawnienie - w tak zwanej "białej księdze” - nieprawidłowości stwierdzonych przez Urząd Kontroli Skarbowej w Lublinie. Według UKS firma Kujawy zajmowała się wyłudzaniem podatku VAT. Biznesmen przekonuje, że to on jest ofiarą nieuczciwego pracownika.

- Tu jest cmentarzysko! Wchodzę do budynku, który nie żyje. Kiedyś tu tętniło życie: ludzie pracowali, zarabiali. Część z nich jest teraz bezrobotna - podkreśla Kujawa, oprowadzając reportera UWAGI! po pustych pomieszczeniach biurowych.

Jego firma zajmowała się handlem elektroniką i artykułami gospodarstwa domowego. W jednym z pustych pomieszczeń wciąż wisi mapa świata. - Współpracowaliśmy z Wielką Brytanią, Francją, Holandią, Niemcami, Włochami, Czechami, Słowacją, Węgrami. Produkty RTV sprzedawaliśmy do Rosji, na Białoruś, na Ukrainę - wylicza nie kryjąc dumy. Po czym szybko dodaje: - To wszystko zostało zniszczone w sposób dla mnie irracjonalny. Do dziś nikt nie udowodnił mi winy. W czymkolwiek!

Kilkakrotnie prosiliśmy Urząd Kontroli Skarbowej w Lublinie o wypowiedź przed kamerą. Rzecznik Marek Kostyła odmówił odsyłając nas do "białej księgi”. Tam, jego zdaniem, opublikowano wszelkie możliwe informacje na temat niezgodnych z prawem działań spółki Nexa. Rozmawiać z reporterem UWAGI! TVN nie chcieli również urzędnicy ministerstwa finansów, które ujawniło wyniki kontroli. Tak zwana biała księga to w skróconej formie cztery, a wydłużonej - dziesięć stron informacji o wynikach kontroli oraz odpowiedzi na zarzuty Kujawy. Według kontrolerów spółka była częścią międzynarodowego łańcucha firm wyłudzających podatki. Kujawa zaś jako prezes spółki ponosił pełną odpowiedzialność za firmę.

- Osobiście poinformowałem naczelnik US, że w mojej firmie były niejasne transakcje! - odpiera zarzuty przedsiębiorca. - W białej księdze nie jest napisane, że pan sam na siebie doniósł - zauważa reporter UWAGI! - Szkoda, bo to ja zawiadomiłem urzędników. Zrobiłem to przed rozpoczęciem kontroli i dokonałem korekt na półtora miliona zł - przekonuje Kujawa. Twierdzi, że za całym procederem stał były dyrektor handlowy, który w 2010 roku "wszedł w porozumienie z przedstawicielem spółek z Izraela”. - Chodziło o wyłudzenie podatku VAT? - dopytujemy. - Tak - przyznaje Kujawa. Ale od razu stanowczo podkreśla: - Kiedy odkryłem ten proceder zrobiłem wszystko, co powinienem zrobić: zaangażowałem biegłego rewidenta wyjaśnienie wszystkiego, co się wydarzyło w mojej firmie. Mój ówczesny dyrektor handlowy podejmując te wszystkie działania robił to poza moimi plecami.

Kontrola skarbowa u Stanisława Kujawy trwała cztery lata. Urzędnicy przedłużali ją 45 razy co wytknął im sąd administracyjny. Sędziowie działania skarbówki określili, jako rażące naruszenie obowiązujących przepisów. Orzeczenie jednak jest nieprawomocne a urzędnicy odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Według informacji Kujawy na poczet ewentualnych kar i zaległych podatków bez sądowego wyroku skarbówka zablokowała już majątek o wartości ponad 30 milionów złotych. - To było moje ukochane dziecko i paru przestępców zniszczyło mi tę firmę - oskarża Kujawa.

Kontrola urzędu została zakończona. Jednak w sytuacji Stanisława Kujawy niewiele się zmieniło. Nie postawiono mu zarzutów kryminalnych a na sądowe rozstrzygnięcie sporu z urzędem skarbowym będzie musiał poczekać co najmniej dwa lata.

WIDEO

Karol
Gość
rk
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Karol
Karol (5 kwietnia 2015 o 18:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Firma nie zatrudniala ludzi tylko zyla z wyludzania podatku vat. Ludzi zatrudnia sie gdy cos produkujemy a nie chandlujemy tym samym towarem ktory wysylalismy do izraela, odebrali zwrot podatku vat i bez vat-u sprowadzili do Polski. Jaka uczciwa Polska firma moze konkurowac z takim oszustem i na dodatek zamieszani sa w to nasi przyjaciele zydzi. Dawno by juz facet siedzial zeby nie pomoc izraelczykow.
Rozwiń
Gość
Gość (5 kwietnia 2015 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tu nie chodzi o to czy jest winny. Tyle osób straciło pracę i w tym tkwi problem. Ogólnie Polska to jest raj dla oszustów dlatego rządzi nami kto rządzi. Wszyscy kombinują takie mamy czasy.

to podziękujecie solidaruchom z lat 80, za komuny nie było tyle głupich przepisów,

Rozwiń
rk
rk (5 kwietnia 2015 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tu nie chodzi o to czy jest winny. Tyle osób straciło pracę i w tym tkwi problem. Ogólnie Polska to jest raj dla oszustów dlatego rządzi nami kto rządzi. Wszyscy kombinują takie mamy czasy.
Rozwiń
UFF-UFF
UFF-UFF (5 kwietnia 2015 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

LUDZIE MIELI PRACĘ, A TERAZ SĄ PUSTE PRZESTRZENIE !!! :mellow:UFFF-UFFF

Rozwiń
Gość
Gość (5 kwietnia 2015 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

sam na siebie doniósł że ma niejasne transakcje w swojej firmie - dobre he he !!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!