czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Przedszkola nie chcą chorej dziewczynki. Matka: To dyskryminacja!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2010, 14:06

Dziecko powinno chodzić do przedszkola i bawić się z rówieśnikami. Tak uważają lekarze. Ale matka Wiktorii ma problem, bo w żadnym przedszkolu w Hrubieszowie nie ma miejsca dla jej córki. Władze miasta inaczej widzą problem.

– Nie przyjmując Wiktorii ze względu na jej chorobę do przedszkola, moja córka została zdyskryminowana, pozbawiona jakiejkolwiek opieki i pomocy, a przede wszystkim możliwości dalszego rozwoju i przystosowania do życia w społeczeństwie – skarży się Emilia Gołębiowska z Hrubieszowa. – Jeżeli władze miasta nie otworzyły przedszkola specjalnego ani integracyjnego, córka powinna uczęszczać do normalnej placówki, gdzie będzie mogła integrować się ze zdrowymi dziećmi.

Za kilka dni Wiktoria skończy 5 lat. Jest nadpobudliwa, ma opóźniony rozwój psychomotoryczny oraz mowy.

– Jest jednak samodzielna: sama je, pije, załatwia potrzeby fizjologiczne – opowiada jej mama.
Ale mimo to nie przyjęto jej ani do Przedszkola nr 5, gdzie uczęszczała w zeszłym roku, ani do innej placówki. Tymczasem z opinii psychologa wynika, że dziewczynka powinna mieć kontakt z rówieśnikami.

– Dla ogólnego rozwoju intelektualnego dziecka, sfery emocji i kontaktu społecznego korzystny byłby pobyt dziewczynki w grupie przedszkolnej z dziećmi – uważa Anna Tracz, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Hrubieszowie.

Dlaczego dla Wiktorii nie ma miejsca w przedszkolu? – Gdy rok temu przyjmowaliśmy ją do grupy trzylatków, matka zataiła, że dziecko ma skłonności do autoagresji i agresji – mówi Bożena Florek, dyrektor Przedszkola nr 5 w Hrubieszowie. – Wiktoria stwarzała zagrożenie dla innych dzieci, gryzła je i kopała, dlatego trzeba było wyłączyć jedną pracownicę, by zajmowała się tylko nią. Matka nie informowała nas o zmianie leków: Wiktoria była albo mocno pobudzona, albo zasypiała na podłodze.

Zapewnia, że pani Emilia nie złożyła podania o przyjęcie córki do przedszkola.

Burmistrz Hrubieszowa, ma zająć dziś stanowisko w sprawie skargi złożonej przez mamę Wiktorii na działania dyrektorki.

– Sprawa jest skomplikowana – powiedział nam Zbigniew Dolecki.

Dodał, że dziewczynka nie została przyjęta do przedszkola, ponieważ jej matka nie pracuje (pani Emilia, która sama wychowuje córkę, wczoraj broniła pracę magisterską – red.).

– Obowiązkiem burmistrza jest zapewnienie wszystkim dzieciom równego dostępu do przedszkoli publicznych – odparowuje mama Wiktorii.

Ale w sześciu miejskich przedszkolach brakuje nauczycieli zajmujących się wczesnym wspomaganiem rozwoju dziecka. – Najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie dziewczynki w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym przy ul. Zamojskiej – wskazuje Dolecki.

Tylko że w tym roku szkolnym nie utworzono tam specjalnego oddziału przedszkolnego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
malia
malia
Iwona
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

malia
malia (15 października 2010 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Pani Emilko zgadzam się iż w Hrubieszowie powinno powstać przedszkole integracyjne lecz to jednak nie z winy nauczycieli czy dyrektorów ich nie ma, ale szybciej może naszych władz miasta. Ktoś tu już napisał, że pedagogów w Hrubieszowie nie brakuje tych specjalnych również, wielu młodych ludzi czeka na zatrudnienie. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem było by utworzenie chociaż jednego oddziału integracyjnego,nawet przy zwykłym przedszkolu, oczywiście wiąże się to z zatrudnieniem na pewno pedagoga specjalnego oraz osoby wspomagającej na pełny etat.Wiadomo,że nauczycielka, która ma pomoc tylko jednej osoby często jedynie stażystkę z UP, boi się o bezpieczeństwo innych dzieci, nie jest w stanie w odpowiedni sposób zając się dzieckiem chorym i dopilnować, aby innym nie stała się krzywda.Jest przecież odpowiedzialna za całą grupę. Niestety to już nie zależy od nas zwykłych ludzi. Jeśli chodzi o Panią dyrektor, która nie przyjęła Pani dziecka do przedszkola, myślę, że po prostu kierowała się dobrem większości dzieci uczęszczających do przedszkola, nie rozumiem tylko dlaczego Pani zataiła chorobę dziecka w ubiegłym roku. Jeśli bała się Pani odrzucenia z tego powodu dziecka to znaczy że zdawała sobie już Pani sprawę z problemu w naszym Hrubieszowie nie tylko Pani ma takie dziecko i taki problem. Uważam ,że dobrze się stało, że ta sprawa wypłynęła, myślę jednak, że nie ma sensu nikogo oskarżać każdy ma swoje racje. Pani chce jak najlepiej dla córki, rodzice innych dzieci boją się o bezpieczeństwo własnych, a Pani dyrektor dba o swoją placówkę, natomiast Pan burmistrz szuka wszędzie oszczędności... a może jest ktoś jeszcze? To tylko moje zdanie, ale znam przedszkola integracyjne w innych miastach wcale nie większych od Hrubieszowa, więc dlaczego u nas nie może powstać choćby oddział. Wszyscy chcemy dobrze dla swoich dzieci, jesteśmy po tej samej stronie, rodzice nauczyciele czy zwykli ludzie.
Rozwiń
malia
malia (15 października 2010 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Emilka' date='30 wrzesień 2010 - 10:50 ' timestamp='1285836641' post='354744']
Cześć jestem mamą Wiktorii o której jest mowa w tym artykule. I chciałabym od razu sprostować i wyjaśnić parę rzeczy. Dzieci nadpobudliwe i sprawne ruchowo nie kwalifikują się do przedszkola specjalnego, gdyż do takich placówek przyjmowane są jedynie dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego (dzieci głęboko upośledzone i niepełnosprawne ruchowo). Orzeczenie takie wydaję poradnia psychologiczno-pedagogiczna, a moja córka ma zaświadczenie z tej poradni, że powinna dla swojego rozwoju i kontaktu społecznego przebywać w normalnym przedszkolu wraz z innymi dziećmi. Chciałabym też dodać, że Wiki jest pod stałą opieką logopedy, psychologa i neurologa. Niestety mamy to nieszczęście mieszkać w Hrubieszowie gdzie dla dzieci w wieku od 0 do 6 lat nie ma ani wspomagania wczesno-przedszkolnego, w mieście nie ma także przedszkola specjalnego ani integracyjnego. Prawie rok jeździłam z dzieckiem do poradni psychologicznej Sanus w Lublinie na zajęcia i terapię, niestety Fundusz Zdrowia przestał refundować zajęcia i musiałam zrezygnować, gdyż wychowuję córkę sama i po prostu nie stać mnie było na płacenia 70 zł za godzinę zajęć ( Wiktoria miała trzy godziny zajęć co dwa tygodnie). Gdybym miała możliwość wyboru ( gdyby takie przedszkole było w mieście) to pewnie zapisałabym dziecko do przedszkola integracyjnego, żeby miała codziennie zajęcia z psychologiem i logopedą. Jednak w sytuacji obecnej uważam, ze moja córka powinna mieć takie same prawo do chodzenia do przedszkola publicznego co inne dzieci. A Pan burmistrz z Panią dyrektor po prostu pozbyli się problemu z przedszkola i umyli ręce. Dla dziecka z takimi problemami jak ma moja córka rok spędzony w domu bez możliwości kontaktu z innymi dziećmi i możliwości rozwoju to rok stracony. Chciałabym dodać także, że rozumiem obawy rodziców, którzy boją się puszczać do przedszkola swoje zdrowe dzieci wraz z chorymi ( gdybym była na ich miejscu pewnie też miałabym takie same odczucia). Ale drodzy rodzice pomyślcie jakbyście się czuli gdyby to wasze dziecko miało takie problemy a władze miasta zamiast wam pomóc i wesprzeć was ( zamiast pozbywać się dziecka z przedszkola Pan Burmistrz mógłby w końcu otworzyć jakiś oddział integracyjny przy którymś z 6 przedszkoli, albo zatrudnić nauczyciela wspomagającego) to po prostu ?wyrzucili wasze dziecko poza nawias? i zamknęli mu drzwi do rozwoju. I jeszcze jedno gdy dzieci nadpobudliwe zachowują się agresywnie to nie wynika to z ich złego wychowania czy charakteru tylko z choroby. A żadne dziecko nie powinno być dyskryminowane, że urodziło się takie a nie inne!
[/quote]
Rozwiń
Iwona
Iwona (12 października 2010 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Iwona' date='12 październik 2010 - 21:32 ' timestamp='1286911948' post='360670']
Zgadzam się z mamą Wiktorii-typowa dyskryminacja.Pójdę dalej w słowach:wygodnictwo(płaca zawsze ta sama,więc po co się przemęczać z dzieckiem,które wymaga poświęcenia większej uwagi?Po co?I tak idąc tym tokiem,nie dziwi mnie motywacja burmistrza Z.Doleckiego.Nie doznaję szoku(jak niektórzy)czytając jego wypowiedź na ten temat..Cóż..nie po raz pierwszy jego forma wypowiedzi ma na imię:Nienarażamsię.Wszak wybory tuż tuż...Jednak motywacja,że matka nie pracuje...no,naprawdę wstyd.I to osoba,która co niedzielę w Kosciele...Tyle się teraz robi na pokaz..Smutne:((( Współczuję Pani Ani.Zdrowe dziecko to nie sukces życiowy.Często los bywa przewrotny,Pani Aniu..bardzo przewrotny.Współczuję Pani,że Pani dziecko wracało z przedszkola po kontaktach z Wiktorią cyt:,,pogryzione,podrapane,poszczypane,z siniakami na nogach od kopnięć,, itp.Nie wspominając o budzeniu się z krzykiem w nocy...Myślę ,że akurat to dziecko potrzebuje pomocy psychologa.Problemy mogą być w rodzinie,tak często bywa ,a nie w przedszkolu.A w tej sytuacji aerobik z pewnością przydałby się jedynie Pani Ani.Zapraszam na zajecia do hrubieszowskiego Domu Kultury.A pewnie przydałyby się Pani tez zajęcia sztuki walki-wszak one ucza samokontroli Pani Aniu:)))
Pani Emilko jestem z całego serca po Pani stronie.Moje dzecko tez 2 lata temu chodziło do przedszkola z dzieckiem w dużo gorszym stanie niz Wiktoria,bo dzieckiem agresywnym,bez kontaktu,nawet-załatwiającym swoje potrzeby wszędzie.Jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy,by się temu sprzeciwić,by nawet w myślach wypowiedzieć się,źle,że matka posyła to dziecko do przedszkola(to także w Hrubieszowie)
Mój synek jest juz uczniem w szkole.Pamięta tamto dziecko.Naprawdę dużo wyniósł z tych wspólnych lat,zrozumiał.To integracja,nauka o życiu,problemach i sposobach radzenia z nimi.TO ŻYCIE!!! Nie zawsze łatwe,proste,idealne.Dzięki temu dziecko wie,jak radzić sobie w życiu z podobnymi problemami,jak pomagać,a nie chować głowę w piasek lub uciekać od sytuacji trudnych.
Pani Emilko,proszę pamiętać ,że Titanica zbudowali profesjonaliści a Arkę Noego amatorzy...Proszę walczyć o prawa Wiktorii!!!Ma prawo chodzić do przedszkola!!!!
A pani Ania mimo wszystko powinna skorzystać ze sztuka walki,aerobiku..wszak to doskonale rozładowuje napięcia i uczy samokontroli:)
[/quote]
[size="2"][font="Arial Black"][/font][/size]
Rozwiń
Iwona
Iwona (12 października 2010 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Iwona' date='12 październik 2010 - 21:32 ' timestamp='1286911948' post='360670']
Zgadzam się z mamą Wiktorii-typowa dyskryminacja.Pójdę dalej w słowach:wygodnictwo(płaca zawsze ta sama,więc po co się przemęczać z dzieckiem,które wymaga poświęcenia większej uwagi?Po co?I tak idąc tym tokiem,nie dziwi mnie motywacja burmistrza Z.Doleckiego.Nie doznaję szoku(jak niektórzy)czytając jego wypowiedź na ten temat..Cóż..nie po raz pierwszy jego forma wypowiedzi ma na imię:Nienarażamsię.Wszak wybory tuż tuż...Jednak motywacja,że matka nie pracuje...no,naprawdę wstyd.I to osoba,która co niedzielę w Kosciele...Tyle się teraz robi na pokaz..Smutne:((( Współczuję Pani Ani.Zdrowe dziecko to nie sukces życiowy.Często los bywa przewrotny,Pani Aniu..bardzo przewrotny.Współczuję Pani,że Pani dziecko wracało z przedszkola po kontaktach z Wiktorią cyt:,,pogryzione,podrapane,poszczypane,z siniakami na nogach od kopnięć,, itp.Nie wspominając o budzeniu się z krzykiem w nocy...Myślę ,że akurat to dziecko potrzebuje pomocy psychologa.Problemy mogą być w rodzinie,tak często bywa ,a nie w przedszkolu.A w tej sytuacji aerobik z pewnością przydałby się jedynie Pani Ani.Zapraszam na zajecia do hrubieszowskiego Domu Kultury.A pewnie przydałyby się Pani tez zajęcia sztuki walki-wszak one ucza samokontroli Pani Aniu:)))
Pani Emilko jestem z całego serca po Pani stronie.Moje dzecko tez 2 lata temu chodziło do przedszkola z dzieckiem w dużo gorszym stanie niz Wiktoria,bo dzieckiem agresywnym,bez kontaktu,nawet-załatwiającym swoje potrzeby wszędzie.Jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy,by się temu sprzeciwić,by nawet w myślach wypowiedzieć się,źle,że matka posyła to dziecko do przedszkola(to także w Hrubieszowie)
Mój synek jest juz uczniem w szkole.Pamięta tamto dziecko.Naprawdę dużo wyniósł z tych wspólnych lat,zrozumiał.To integracja,nauka o życiu,problemach i sposobach radzenia z nimi.TO ŻYCIE!!! Nie zawsze łatwe,proste,idealne.Dzięki temu dziecko wie,jak radzić sobie w życiu z podobnymi problemami,jak pomagać,a nie chować głowę w piasek lub uciekać od sytuacji trudnych.
Pani Emilko,proszę pamiętać ,że Titanica zbudowali profesjonaliści a Arkę Noego amatorzy...Proszę walczyć o prawa Wiktorii!!!Ma prawo chodzić do przedszkola!!!!
A pani Ania mimo wszystko powinna skorzystać ze sztuka walki,aerobiku..wszak to doskonale rozładowuje napięcia i uczy samokontroli:)
[/quote]
Rozwiń
Iwona
Iwona (12 października 2010 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam się z mamą Wiktorii-typowa dyskryminacja.Pójdę dalej w słowach:wygodnictwo(płaca zawsze ta sama,więc po co się przemęczać z dzieckiem,które wymaga poświęcenia większej uwagi?Po co?I tak idąc tym tokiem,nie dziwi mnie motywacja burmistrza Z.Doleckiego.Nie doznaję szoku(jak niektórzy)czytając jego wypowiedź na ten temat..Cóż..nie po raz pierwszy jego forma wypowiedzi ma na imię:Nienarażamsię.Wszak wybory tuż tuż...Jednak motywacja,że matka nie pracuje...no,naprawdę wstyd.I to osoba,która co niedzielę w Kosciele...Tyle się teraz robi na pokaz..Smutne:((( Współczuję Pani Ani.Zdrowe dziecko to nie sukces życiowy.Często los bywa przewrotny,Pani Aniu..bardzo przewrotny.Współczuję Pani,że Pani dziecko wracało z przedszkola po kontaktach z Wiktorią cyt:,,pogryzione,podrapane,poszczypane,z siniakami na nogach od kopnięć,, itp.Nie wspominając o budzeniu się z krzykiem w nocy...Myślę ,że akurat to dziecko potrzebuje pomocy psychologa.Problemy mogą być w rodzinie,tak często bywa ,a nie w przedszkolu.A w tej sytuacji aerobik z pewnością przydałby się jedynie Pani Ani.Zapraszam na zajecia do hrubieszowskiego Domu Kultury.A pewnie przydałyby się Pani tez zajęcia sztuki walki-wszak one ucza samokontroli Pani Aniu:)))
Pani Emilko jestem z całego serca po Pani stronie.Moje dzecko tez 2 lata temu chodziło do przedszkola z dzieckiem w dużo gorszym stanie niz Wiktoria,bo dzieckiem agresywnym,bez kontaktu,nawet-załatwiającym swoje potrzeby wszędzie.Jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy,by się temu sprzeciwić,by nawet w myślach wypowiedzieć się,źle,że matka posyła to dziecko do przedszkola(to także w Hrubieszowie)
Mój synek jest juz uczniem w szkole.Pamięta tamto dziecko.Naprawdę dużo wyniósł z tych wspólnych lat,zrozumiał.To integracja,nauka o życiu,problemach i sposobach radzenia z nimi.TO ŻYCIE!!! Nie zawsze łatwe,proste,idealne.Dzięki temu dziecko wie,jak radzić sobie w życiu z podobnymi problemami,jak pomagać,a nie chować głowę w piasek lub uciekać od sytuacji trudnych.
Pani Emilko,proszę pamiętać ,że Titanica zbudowali profesjonaliści a Arkę Noego amatorzy...Proszę walczyć o prawa Wiktorii!!!Ma prawo chodzić do przedszkola!!!!
A pani Ania mimo wszystko powinna skorzystać ze sztuka walki,aerobiku..wszak to doskonale rozładowuje napięcia i uczy samokontroli:)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!