wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Psalmistę nam wpycha za plecami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 maja 2007, 14:48
Autor: Bogdan Nowak

Przeciwnicy ustawienia w Zamościu pomnika Dawida Psalmisty są oburzeni listem otwartym prezydenta Marcina Zamoyskiego

Twierdzą, że to agresywna akcja, realizowana "z pominięciem cywilizowanych zasad”. Zamoyski nie ma sobie nic do zarzucenia.
Poszło o wykonany przez prof. Gustawa Zemłę, a ufundowany za 176 tys. zł przez Fundację Karta z Dziejów pomnik Dawida Psalmisty. W przyszły czwartek pomnik ma stanąć przed Nową Bramą Lubelską.
Inicjatywę postanowili zablokować członkowie Obywatelskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego i Stowarzyszenia "Wspólna Sprawa” z Zamościa. Pod ich protestem, skierowanym na ręce przewodniczącego Rady Miasta podpisało się 50 osób. Mimo to, zamojscy radni wyrazili zgodę na odsłonięcie pomnika.
Po tym, jak sprawa stanęła na sesji, Marcinowi Zamoyskiemu puściły nerwy. Przysłał do naszej redakcji list otwarty, skierowany do protestujących. "Dziwi i jednocześnie smuci Państwa stanowisko mówiące o obcości kulturowej oraz braku uzasadnienia społecznego budowy pomnika - czytamy. - Nie możemy zgodzić się z tezą, że tolerancja ma swoje granice, poza którymi sprawy ojczyste tracą swój wymiar. Z tego typu retoryką mieliśmy do czynienia podczas II Wojny Światowej, kiedy hitlerowski oprawca dokonał Holocaustu ludności żydowskiej”.

To ostatnie zdanie wywołało burzę. - Nie jesteśmy przecież antysemitami, a tak rozumiem słowa prezydenta - zapewnia Marek Suszek, prezes OSU. - Mamy jednak własnych bohaterów. Od 2005 r w biurze RM leży projekt nazwania placu przed Katedrą imieniem Jana Pawła II. Tymczasem pomnik Dawida stawia się bez problemu, za naszymi plecami, bez żadnych konsultacji społecznych. Zamoyski zlekceważył nas, obraził i podeptał wszelkie cywilizowane zasady. - Prezydent po prostu coś bredzi - dorzuca Jerzy Zacharow, były zamojski radny, który podpisał się pod protestem.
Co na to Marcin Zamoyski? - Członkowie stowarzyszeń twierdzą, że tolerancja wobec innych narodowości czy wyznań ma swoje granice - mówi. - Podobną retorykę stosowali i hitlerowcy i komuniści. Temu nie można chyba zaprzeczyć. A ja tylko takiego sformułowania użyłem. Nie chciałem nikogo urazić, ale są to zbyt ważne sprawy, aby je przemilczać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!