niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Zamość

Rabin nie chce pomnika

Dodano: 23 lipca 2003, 20:55

Na terenie dawnego obozu trwają intensywne prace na dwie zmiany, ale pracownicy pilnują, żeby nikt n
Na terenie dawnego obozu trwają intensywne prace na dwie zmiany, ale pracownicy pilnują, żeby nikt n

Rabin Avi Weiss domaga się, by powstrzymano budowę rowu pamięci na terenie byłego hitlerowskiego obozu zagłady Żydów w Bełżcu. Do sądu w Nowym Jorku wpłynął jego pozew przeciw Amerykańskiemu Komitetowi Żydowskiemu, który współfinansuje prace.

Na terenie obozu ma powstać rów o długości 180 m i szerokości 2,5 m. Ma przypominać o tragicznej przeszłości tego miejsca. Rabin Weiss twierdzi, że stracił w Bełżcu co najmniej siedmioro krewnych i jako ich potomek może występować w tej sprawie. Do nowojorskiego sądu wniósł w poniedziałek sprawę przeciwko Amerykańskiemu Komitetowi Żydowskiemu, który jest partnerem rządu polskiego przy budowie miejsca pamięci ofiar zagłady w Bełżcu - poinformowała wczoraj Polska Agencja Prasowa. Weiss sprzeciwia się wykopaniu rowu, ponieważ ziemia na terenie obozu zawiera mnóstwo szczątków ludzkich.
Andrzej Sołyga z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, który wygrał konkurs na projekt monumentu, uważa pretensje za nieuzasadnione. - Gdyby istotnie szczelinę wytyczono tam, gdzie znajdują się groby pomordowanych, to nigdy projekt nie zyskałby akceptacji. Na terenie obozu były robione badania archeologiczne właśnie po to, by dokładnie ustalić, gdzie znajdują się groby pomordowanych i nie urazić niczyich uczuć religijnych - twierdzi Sołyga i dodaje, że szczelina w ziemi zostanie wykonana specjalną metodą. - W żadnym wypadku nie może być mowy, by przy tej pracy rozkopano cały teren naokoło. Szerokość szczeliny ma wynosić 2,5 m i prace ograniczą się do tego pasa ziemi.
Michael Tregenza, konsultant wykonywanych w Bełżcu badań historycznych, również uspokaja. - Wczoraj byłem w Bełżcu, by sprawdzić jak przebiegają prace. Uważam, że wszystko jest w porządku. Tregenza mówi, że słyszał o sprzeciwie rabina Weissa, wie też, że także inne osoby miały podobne obawy. Nawet wysłał do jednego z rabinów kopię całego planu, by rozwiać jego wątpliwości.
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która zajmuje się przebudową ze strony polskiej, Andrzej Przewoźnik, jest na urlopie. Nikt w jego biurze nie chciał komentować zamieszania wokół budowy monumentu w Bełżcu, które wywołał rabin Weiss.
Prace mają zakończyć się jeszcze w tym roku. Monument, który tam powstanie, obejmie cały obszar dawnego obozu. Prostokąt dawnego obozu zostanie otoczony opaską nazwaną "kamiennym stosem”. Środek obozu przetnie 2,5-metrowej szerokości ścieżka nazwana przez architektów "szczeliną”. Przy wejściu na teren obozu powstanie muzeum.

Weiss walczący

Od kilkunastu lat rabin Avi Weiss jest bohaterem konfliktu wokół byłego obozu w Oświęcimiu. W 1989 r. wtargnął do nie istniejącego już klasztoru ss. Karmelitanek. 10 lat później z grupą zwolenników rozpoczął protest przeciw krzyżowi (zwanemu papieskim), jaki pozostał na tamtejszym żwirowisku po usunięciu trzech innych krzyży, postawionych przez Kazimierza Świtonia, a także przeciw znajdującemu się w pobliżu obozu w Brzezince (Birkenau) kościołowi. Ortodoksyjni Żydzi uważają, że nie wolno im się modlić w obecności świętych znaków innych religii.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO