wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Ratunku! Chcą nas zamurować

Dodano: 6 lipca 2006, 19:40
Autor: Zofia Sawecka

Jeśli nie obronimy się przed tą ścianą, za chwilę obok stanie druga. Zabudują nas i będziemy mieszkać jak w grobowcu - mówi Józef Bąk, przewodniczący wspólnoty mieszkaniowej bloku nr 124 przy ul. Kościuszki w Biłgoraju. 55 rodzin protestuje tam przeciwko budowie pawilonu pod oknami.

O planach inwestycji dowiedzieli się dopiero, gdy budowa ruszyła. - Decyzja burmistrza o warunkach zabudowy jest według nas wydana z naruszeniem prawa - twierdzi Henryk Zugaj, jeden z protestujących mieszkańców. Chodzi o to, że właściciele mieszkań nie zostali powiadomieni o planach budowy na działce odległej nie więcej jak 5 m od ich bloku. Korespondencja Urzędu Miasta w tej sprawie była kierowana... na ul. Nową 10, do byłego szefa wspólnoty.
Największy problem jest w tym, że pawilon ma być tylko około metra niższy niż ich blok. Niemal wszystkie okna wychodzące na tę stronę zostaną więc zasłonięte. Tymczasem właściciel działki sąsiadującej z budową także ubiega się o pozwolenie na budowę. Chce tu budować jeszcze wyższy pawilon. - Jesteśmy zdeterminowani, by decyzję burmistrza o warunkach zabudowy uchylić. Na jej podstawie wydano pozwolenie na budowę. Jeśli będzie konieczne, wykorzystamy wszelkie możliwości. Prawo jest po naszej stronie - zapewnia Zugaj.
Mieszkańcy zaskarżyli już decyzję burmistrza do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i nadzoru budowlanego w Starostwie Powiatowym w Biłgoraju. O swojej krzywdzie chcieli powiadomić także przewodniczącego Rady Miasta, składając pismo w sekretariacie burmistrza. Podobno gdzieś się zapodziało. - Rada ma określoną procedurę rozpatrywania skarg. Jeśli znajdzie się ta, rada ją rozpatrzy i ustali czy ktoś popełnił błąd - uspokaja Bogdan Kowalik, sekretarz miasta Biłgoraj.
- Gdybym w tej sytuacji postępował zgodnie z procedurą, byłoby źle. Zanim rozpoznamy skargę, tam już będzie dach - przewiduje tymczasem Zbigniew Kita, przewodniczący RM. - To ludzki problem i po ludzku trzeba to załatwić, nie administracyjnie.
Dlatego Kita zwrócił się do burmistrza o zorganizowanie spotkania z mieszkańcami bloku oraz inwestorem. - Trzeba próbować znaleźć kompromis - twierdzi przewodniczący. - Inwestor jest na prawie, ma ważne pozwolenie na budowę - ripostuje Ryszard Korniak, zastępca burmistrza miasta, ale zapewnia, że rozumie protestujących mieszkańców. Wczoraj zamierzał zebrać całą dokumentację i obiecał nam, że tego samego dnia zorganizuje spotkanie. - Może uda się wynegocjować inny kształt bryły pawilonu - zastanawia się Korniak.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!