środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Remont na drodze nr 17. Zreformują zakręty w Łabuniach Reformach

Dodano: 15 czerwca 2014, 17:56
Autor: Paweł Puzio

W tym tygodniu drogowcy wezmą się za remont krętego, dwukilometrowego fragmentu "siedemnastki między Łabuniami Reforma a Polanówką. To dobra wiadomość, bo nawet najbardziej doświadczeni kierowcy czują respekt przed tą drogą.

Te dwa kilometry krajowej "17” są kręte, jak alpejska droga. - Nie ma tygodnia bez wypadku, stłuczki czy samochodu w rowie. Wystarczy, że popada deszczyk, a robi się bardzo ślisko. Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Pół biedy, jak auto wpadnie do rowu. Takich zdarzeń kierowcy często nawet nie zgłaszają. Wyciągają samochód i jeśli jest sprawny jadą dalej - mówi Janusz Bałabuch, wójt gminy Krynice, na terenie, której znajduje się ten fatalny odcinek drogi. - Już nawet nie chodzi o stan drogi, bo ten nie jest najgorszy. Zmorą są źle wyprofilowane zakręty, które zimą szczególnie są niebezpieczne. Wprawdzie na tym odcinku jest ograniczenie do 40 km/h., ale wystarczy chwila zapomnienia i nieszczęście gotowe. Już nie raz widziałem "ofiary” tej drogi - dodaje pan Jerzy, kierowca w Tomaszowa Lubelskiego.

- Rozpisaliśmy przetarg na przebudowę tego dwukilometrowego, krętego odcinka. Zakres rozbudowy obejmuje poszerzenie jezdni do standardu 2+1, czyli dwa pasy pod górę, jeden w dół - mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie. Pasy ruchu w przeciwnych kierunkach zostaną oddzielone barierą linową, która zapobiegnie wypadaniu samochodów na zakrętach, ograniczy do minimum ryzyko zderzeń pojazdów jadących w przeciwnych kierunkach. W ramach przebudowy zmieni się też geometria zakrętów. Po remoncie będzie znacznie bezpieczniej - dodaje Nalewajko.

Zostanie także przebudowane skrzyżowanie z drogą powiatową nr 3265L oraz będą wydzielone dodatkowe pasy ruchu dla pojazdów skręcających w lewo. Przebudowane zostaną także zatoki autobusowe a nawierzchnia będzie przystosowana do ruchu 40-tonowych ciężarówek. GDDKiA czeka na oferty od wykonawców.

- Ten dwukilometrowy fragment ma zła sławę. Wielokrotnie dochodziło na nim do wypadków i ginęli ludzie. Od lat czekamy na ten remont, bo to bardzo zdradliwy fragment drogi. Zimą jest często oblodzony, mimo że kilkaset metrów wcześniej kierowcy jadą po czarnej nawierzchni. Na tym odcinku panuje jakiś specyficzny mikroklimat - dodaje wójt Janusz Bałabuch.
Rysa
mar
panna
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rysa
Rysa (15 czerwca 2014 o 20:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Barierą linową ? Już mamy podobne rozwiązanie w postaci pachołków rozgraniczają. Ciekawe czy zarządzający tą drogą podliczyli ile kosztuje permanentna naprawa tych wyłamywanych. Ciekawe czy zwrócili się do towarzystw ubezpieczeniowych o informację ile wypłacili tysięcy złotych odszkodowań za uszkodzone samochody. A przecież wystarczy tą drogę prawidłowo wyprofilować !!!!!

Rozwiń
mar
mar (15 czerwca 2014 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

uwielbiam te zakrety tylko jak żadna sierota nie jedzie. co prawda 4x4 mocno mi pomaga

Rozwiń
panna
panna (15 czerwca 2014 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Drzewa można wycinać w okreslonym czasie w roku, dlatego wycinali wtedy, a nie po rozwiązaniu przetargu. Ma to jakiś tam związek z ochroną środowiska

Rozwiń
gość
gość (15 czerwca 2014 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dopiero ogłaszają przetarg? Drzewa przy tej drodze wycinali już 2-3 miesiące temu więc dziwi mnie takie przesunięcie ogłoszenia przetargu względem przygotowania terenu. Procedura przetargowa potrwa do sierpnia więc prace zaczną się jesienią, a że dalej warunki pogodowe nie pozwolą na prace to przez całą zimę będzie rozwalona droga, zwężenia i korki od Łabuniek do Tarnawatki. Chyba że stosowne instytucje wykażą się inteligencją i poczekają do wiosny z początkiem prac, bo 2 km z tym terenie jest niewykonalne do jesieni. 

Rozwiń
aaa
aaa (15 czerwca 2014 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wystarczy jechać z przepisową prędkością i dostosować styl jazdy do panujących warunków atmosferycznych. Nikt mi nie powie, że przyczyną wypadków było zmycie auta przez ulewę...

Albo debile jechały zbyt szybko i ryzykownie np. wyprzedzając w miejscach do tego nie przewidzianych....

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!