niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Robią brykiet ze słomy

Dodano: 15 lutego 2007, 10:46

Zamiast ją przyorywać lub palić, rolnicy zarabiają na słomie. Do garnka mają też co włożyć osoby, które znalazły pracę w brykieciarni.

Wczoraj odbyło się oficjalne otwarcie zakładu.

Słoma brykietowana jest na terenie byłego Przedsiębiorstwa Budownictwa Rolniczego przy ul. Kolejowej. - Zatrudnienie znalazło 16 osób - mówi Wojciech Ciesielczuk, kierownik zakładu. - Pracują na trzy zmiany. Zakontraktowaliśmy 9 tys. ton słomy.
Za tonę sprasowanego i dostarczonego do brykieciarni surowca gospodarz dostaje 50 zł. - Nie są to wielkie pieniądze, bo dojazd kosztuje, ale lepiej sprzedać niż spalić - mówi Andrzej Bojarczuk z Hrubieszowa, który sprzedał do tej pory ponad 50 ton słomy pszennej, jęczmiennej oraz grochowin w belach.
Zbigniew Łuj z Kosmowa oddał do brykieciarni dwa razy więcej słomy. Otrzymał około 5 tys. zł. - Zainwestowałem w sprzęt, bo kupiłem ciągnik i dwie prasy - opowiada gospodarz. - Słomy nie można w nieskończoność przyorywać, bo ziemia co roku jej nie przerobi.

Ci się z nią dzieje w brykieciarni? Rozdrobniona słoma zgniatana jest pod prasą. Tak powstaje brykiet, czyli brązowe krążki o średnicy 6 cm i grubości 2-3 cm. - Świetnie pali się w piecu i jest tańszy od węgla - zachwala Ciesielczuk. - Zainteresowanie takim opałem stale rośnie.
Ale na razie brykiet wędruje z Hrubieszowa do Połańca, bo na potrzeby tamtejszej elektrowni powstała linia technologiczna. - Biomasa jest ważna dla przemysłu energetycznego - mówił nam niedawno Andrzej Śmietanko, b. minister rolnictwa, a obecnie pełnomocnik prezesa zarządu Pol-Mot Holding SA ds. energii odnawialnej. - Zielona energia to nie tylko wiatr, woda, drewno czy rośliny energetyczne. To także słoma. Szacujemy, że w kraju jej nadmiar wynosi rocznie około 10-15 mln ton.
W powiecie hrubieszowskim ma ruszyć w tym roku kolejny zakład - w Mirczu. Podobna inwestycja planowana jest też w powiecie tomaszowskim.
Wczoraj wieczorem odbyło się oficjalne otwarcie brykieciarni przy ul. Kolejowej. Do Hrubieszowa mieli przyjechać Andrzej Zarajczyk, prezes zarządu Pol-Mot Holding SA, Henryk Goryszewski, były wicepremier w rządzie Hanny Suchockiej, oraz szef firmy "Prefmasz” z Iwanofrankowska na Ukrainie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!