wtorek, 21 listopada 2017 r.

Zamość

Rowerzysta nie przejmuje się policjantami. Ma zakaz, ale jeździ

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 stycznia 2013, 10:18
Autor: er

Rowerzysta nie przejmuje się policjantami
Rowerzysta nie przejmuje się policjantami

66-letni rowerzysta, żeby dostać się do domu musi przejechać obok posterunku policji w Dołhobyczowie, w powiecie hrubieszowskim. I tu pojawia się problem. Mężczyzna ma zakaz kierowania rowerem.

Tylko w grudniu ub. roku mężczyzna wpadł cztery razy. Po raz kolejny policjanci zauważyli go w środę.

- Żeby dojechać do swojej posesji musi przejechać wprost przed oknami posterunku – mówi Edyta Krystkowiak z policji w Hrubieszowie.

Orzeczony przez sąd zakaz za naruszenie przepisów ruchu drogowego kończy się dopiero w sierpniu 2013 roku. Wcześniej 66-latek będzie odpowiadał za wielokrotne złamanie zakazu kierowania rowerem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Radfahrer
Zioło
Polak
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Radfahrer
Radfahrer (16 września 2013 o 12:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W razie zatrzymania przez policję podczas prowadzenia roweru w stanie nietrzeźwości nalezy przede wszystkim tak pokierowac sprawą, aby uniknac placenia, czyli wszelkich grzywien, mandatow, kosztow sadowych itp. Nalezy zlozyć wniosek o warunkowe umorzenie postepowania, w ktorym trzeba uwypuklic swoja trudna sytuacje materialną, uniemozliwiajaca ponoszenie wszelkich kosztòw. Urzędy tylko bowiem szukają jeleni, ktorzy załataja dziure budzetową. Szanse na warunkowe umorzenie postępowania są co prawda znikome; w moim przypadku właśnie tak było - zostalem skazany. Chodzi jednak o to, aby sąd przy wymierzaniu kary nie obciazał finansowo pijanego rowerzysty. Wyrok taki najczesiej jest wydawany w trybie zaocznym, bez udzialu skazanego. Jezeli w aktach sprawy będzie pismo oskarżonego przedstawiające jego trudną sytuację materialną, to wtedy sąd powinien zwolnic go z kosztów sądowych oraz zamiast kary grzywny wymierzyc prace spoleczne. W moim przypadku był to zakład komunalny - zieleń miejska. Prace te nie sa szczególnie uciążliwe. Chodzi przede wszystkim o fizyczną obecność, czyli "odfajkowanie" godzin. W dniach, w których "odfajkowywałem" godziny, w zakładzie gdzie zostałem skierowany wystepowały różne awarie sprzętu zmechanizowanego, np. zanieczyszczenia w przewodach i filtrach paliwowych ciągników, prowadzące do ich unieruchomienia. Wyglądało to tak, jakby ktoś wsypał do baku traktora jakieś paprochy. Nakazane przez sąd godziny trzeba jednak wykonywać w miarę systematycznie, niekoniecznie w pełnym wymiarze. Chodzi jedynie o to, aby nie zostać oskaržonym o ich unikanie, co moźe skończyć się karą zastępczą, czyli grzywną lub aresztem.
Rozwiń
Zioło
Zioło (19 czerwca 2013 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zakaz jazdy na rowerze? Tylko w Polsce można tak debilny przepis wprowadzić. To jest normalnie atak na nasze zdrowie! Czy tego nie zakazuje Konstytucja?

Rozwiń
Polak
Polak (10 stycznia 2013 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polskie prawo jest totalnie poje***e, złodzieje pier***eni w sejmie siedzą, a chłopa biednego do pierdla za jazde na roweże wsadzają, poza tym jak można komuś zakazać jeździć na rowerze? Jeszcze tylko zakazu na jazde hulajnogą brakuje
Rozwiń
lolo
lolo (10 stycznia 2013 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
deb***e na stołkach nie mają nic do roboty oprócz nękania rowerzystów?
Rozwiń
jon
jon (10 stycznia 2013 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cały tydzień pały gonią za nim z kolczatką,a chłopak sprytnie omija wszystkie blokady drogowe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!