sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Roztocze: Kajakowe spływy po Wieprzu i Tanwi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2010, 07:50

Coraz więcej zwolenników mają w ostatnim czasie spływy kajakowe. – Bo oferujemy niezapomniane wrażenia w europejskich warunkach – chwalą się organizatorzy takich wypraw.

Monika Wójcik ze Skierbieszowa nie wyobraża sobie wakacji bez spływu kajakiem z całą rodziną. Pływała już na Mazurach i w Wielkopolsce, lecz Roztocze szczególnie przypadło jej do gustu.

– Nie rozumiem ludzi, którzy wyjeżdżają nad Krutynię czy Pilicę, aby popływać na kajaku. Korzystam z tej atrakcji już od 4 lat z rzędu i śmiało mogę powiedzieć, że Roztocze to o wiele wyższa liga – zachęca.

Wystarczy znaleźć firmę i stawić się w umówione miejsce. O transport, odpowiednie przeszkolenie i nowoczesny sprzęt zadbają organizatorzy.

– Spływy to rozrywka dla małych i dużych. Mamy w swojej ofercie kajaki ze specjalnymi miejscami dla dzieci bez jakichkolwiek ograniczeń wiekowych – zapewnia Jakub Czochra, właściciel jednej z firm oferujących wycieczki na kajakach.

Największą popularnością cieszą się spływy na Wieprzu, który, jak twierdzi Czochra, jest bezpieczniejszy od Tanwi.

Roztocze oferuje także atrakcje dla bardziej doświadczonych kajakarzy.

– Na odcinku Rebizanty–Borowe Młyny nurt jest bardzo silny i występują liczne spady. Czasem trzeba wysiadać z kajaka. To rozrywka dla ludzi szukających mocniejszych wrażeń – zachęca Mariusz Szymański, którego firma oferuje klientom takie właśnie doznania.

Ale nie ma się czego bać. Każdy, kto chce wziąć udział w spływie, najpierw przechodzi krótkie szkolenie. Instruktorzy opisują całą trasę, ostrzegają przed niebezpiecznymi miejscami.

Istnieje również możliwość popłynięcia wraz z ratownikiem, lecz większość ludzi decyduje się na wypożyczenie samego sprzętu.

– W przypadku pożyczenia kajaka, klient płynie na własną odpowiedzialność. Oczywiście jest on specjalnie przez nas szkolony i musi zapoznać się z regulaminem. Oferujemy również spływy zorganizowane z ratownikiem medycznym i instruktorem kajakarstwa – dodaje Szymański.

Właściciele firm organizujących spływy, jednym głosem ostrzegają przed oszustami. Wybierając się na kajaki warto pamiętać o własnym bezpieczeństwie.

– Na Roztoczu jest wiele firm, które działają wręcz prowizorycznie. Nie oferują sprawnego sprzętu i nie mają pojęcia o spływach. Kiedyś stanie się jakaś tragedia i ludzie nie będą chcieli tu przyjeżdżać – ostrzega Szymański.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zyczliwy
Sławka
Sławka
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zyczliwy
zyczliwy (31 lipca 2016 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nigdy nie wybierajcie się na spływ kajakowy nad Tanwia masakra porażka nie da się płynąć tam nie powinno się organizować takich rzeczy. Kto się tam wybiera na spływ niech sobie da spokój szkoda kasy na takie spływy. Nie jezdzijcie tam bo nie ma po co.
Rozwiń
Sławka
Sławka (3 sierpnia 2010 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałabym dodać że organizatorem tego pożal się boże " spływu na europejskim poziomie" była firma Relaks ze Zwierzynca! Przestrzegam innych!
Rozwiń
Sławka
Sławka (3 sierpnia 2010 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłam na takim spływie, regulamin jaki regulamin ? wygląda to tak że organizator nie odpowiada za nic! Moją koleżankę ukąsiła żmija nad Tanwią. Do organizatora nie mogliśmy się dodzwonić bo obsługiwał inny spływ w tym czasie, nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy na szczeście dzięki pomocy dobrych ludzi wyszliśmy z sytuacji cało! Pogotowie jakoś dojechało. Masakra!
Rozwiń
Lipionn
Lipionn (2 sierpnia 2010 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Całej sprawie powinien się przyjrzeć NIK albo inna prawna instytucja. Właściciele działają nielegalnie, wyłącznie jako wypożyczalnie kajaków i oczywiście nie biorą odpowiedzialności za ludzi uczestniczących w spływie. Było już w Polsce kilka głośnych przypadków utonięć kajakowiczów, choćby ten ostatnio na Szreniawie. Teraz czas na Roztocze. Kolejna sprawa to zamiana dziko płynącej pięknej rzeki w autostradę kajakową, bo 500 kajaków dziennie na maleńkiej rzeczce to żadna atrakcja a zarobek dla wypożyczalni ogromny. Tu właśnie kryje się cała prawda. Zatem przybywajcie i niszczcie rzekę w imię interesu jakiegoś cwaniaczka.
Rozwiń
xnt
xnt (2 sierpnia 2010 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Turystyka to duże słowo na to co się tam wyrabia. Śmiecie na brzegach, w wodzie, niszczenie rzeki a co za tym idzie naturalnych tarlisk ryb, płoszenie zwierzyny, krzyki i pijaństwo. Tak właśnie wygląda turystyka na Tanwi. Od rana do nocy skorupy przewalają się przez rzekę i jeszcze ma to być zgodne z prawem. W Lublinie szybko poradzili sobie ze spływami. Pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!