poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Zamość

Rzucają "mięsem" w policjantów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 kwietnia 2008, 19:02

Nie ma tygodnia, aby na Zamojszczyźnie nie doszło do znieważenia funkcjonariuszy policji. Czasami w ruch idą pięści.

Po otrzymaniu informacji, że niedaleko stacji paliw przy ul. Granicznej w Zamościu młodzież pije przy ognisku alkohol, dyżurny zamojskiej komendy policji wysłał patrol.

- Jeden z uczestników imprezy zaczął wyzywać funkcjonariuszy, a jednego złapał za mundur i kopnął w kolano - informuje kom. Joanna Kopeć, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

31-letni mieszkaniec Zamościa, który miał w organizmie 2,30 promila, dobrowolnie poddał się karze grzywny. Na jej poczet stróże prawa zabezpieczyli 150 zł. Do zdarzenia doszło w sobotę.

Dzień później oberwało się funkcjonariuszom Posterunku Policji w Mirczu, którzy otrzymali sygnał o pobiciu mieszkańca Uśmierza (gm. Dołhobyczów). Poszkodowany wskazał dwóch sprawców.

- Jeden z nich podczas zatrzymywania wyzywał funkcjonariuszy - informuje st. sierż. Arkadiusz Arciszewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

Chodzi o 17-letniego Sylwestra B., któremu jeszcze głośniej wtórował 39-letni ojciec. Chłopak został zatrzymany.

Gdy mundurowi podjechali radiowozem pod świetlicę wiejską, dogonił ich brat podejrzewanego, 19-letni Mateusz B. - Krzyczał, by wypuścili brata, bo niczego złego nie zrobił - opowiada Arciszewski. - Wyzywał funkcjonariuszy, w końcu jednego odepchnął, a drugiego uderzył w głowę i klatkę piersiową.

Z pomocą przyszli mu koledzy, którzy próbowali zmusić mundurowych do uwolnienia 17-latka. W tej grupie był 23-letni Damian D., który miał wspólnie z Sylwestrem B. pobić wcześniej mieszkańca wioski. Do policyjnego aresztu trafił wspólnie z braćmi B. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu, ale na badanie zgodził się tylko 17-latek. Miał w organizmie 1,8 promila. Wkrótce, ale już innym radiowozem, dołączył do nich ojciec.

Wszyscy odpowiedzą za znieważenie policjantów, za co grozi do roku więzienia. Mateusz B. może powędrować za kratki na trzy lata, bo naruszył nietykalność cielesną mundurowych.
(LEW)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!