środa, 28 czerwca 2017 r.

Zamość

Są skazani na tłok

Dodano: 15 maja 2003, 18:02

Zakłady karne pękają w szwach. Na cele przerobiono wszystko
co się dało. Z większości więziennych oddziałów zniknęły świetlice,
a w Hrubieszowie na celę zaadaptowano nawet kaplicę dla prawosławnych.

- Teraz nie pozostaje nic innego jak do czteroosobowej celi dostawić jeszcze jedno łóżko, bo skazany przede wszystkim musi mieć gdzie spać - mówi Tadeusz Bartnik, dyrektor Zakładu Karnego w Hrubieszowie, gdzie zaludnienie wynosi 113 proc., to znaczy, że na 361 miejsc osadzonych jest ponad 408 osób.
W naszym województwie najbardziej zaludnione jest więzienie w Zamościu (123 proc.), gdzie na 283 miejsc przebywało kilka dni temu 384 skazanych. Tłok panuje również w Areszcie Śledczym w Lublinie. Tam zaludnienie wynosi 118 proc.
- Przeludnienie utrudnia proces resocjalizacji, a tym samym osiągania celów kary pozbawienia wolności - uważa por. Mariusz Urban, rzecznik prasowy ZK w Zamościu. - Musimy jednak stanąć na wysokości zadania i zapewnić skazanym godne warunki bytowania. Dlatego już wcześniej musieliśmy zlikwidować kilka świetlic i zaadaptować pomieszczenia po starej łaźni na pokój dla wychowawcy i oddziałowego. W zajmowanych przez nich do niedawna pomieszczeniach mieszkają teraz więźniowie.

Mimo to w więzieniu nadal jest ciasno. W ośmioosobowych celach zgrupowanych jest nieraz 12 osób. - W całej Polsce w 156 podlegających nam placówkach zgodnie z normami powinno przebywać najwyżej 68 tys. osadzonych, tymczasem w więzieniach umieszczono ponad 83 tys. skazanych i tymczasowo aresztowanych - mówi Luiza Sałapa, rzecznik prasowy Centralnego Zarządu Służby Więziennej. - A trzeba dodać, że w kolejce do odbycia kary oczekuje ok. 27 tys. osób skazanych przez sądy. Czy wszyscy muszą odbywać karę pozbawienia wolności? Można polemizować. Nie wiem czy ktoś, kto skradł 2 zł z koszyka pod supermarketem musi iść od razu do aresztu?
- Do nas trafia obecnie najwięcej "krótkoterminowców” - przyznaje dyrektor hrubieszowskiego więzienia. - A to za uchylanie się od grzywny za jazdę na rowerze po pijaku, a to za sikanie na przystanku. Niektórzy dochodzą do wniosku, że lepiej posiedzieć parę dni w więzieniu niż płacić karę pieniężną.

Trzy pytania do...

...Luizy Sałapy -rzecznika prasowego Centralnego Zarządu Służby Więziennej


• W polskich więzieniach panuje tłok. Aby osadzonym zapewnić humanitarne warunki odbywanej kary, należałoby zbudować kilkanaście nowych
albo rozbudować już istniejące. Czy stać was na to?
– We wrześniu oddajemy do użytku budynek Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim na 600 miejsc. Znajdzie się tam m.in. oddział dla niebezpiecznych więźniów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to kropla w morzu potrzeb, ale nie zanosi się na więcej. Chodzi o budżet.


• Jest kiepski?
– Nasza sytuacja finansowa jest dramatyczna, a w perspektywie mamy jeszcze przejęcie od policji konwojów między zakładami z osobami tymczasowo aresztowanymi. Na 156 podległych nam placówek, tylko 36 wybudowano po II wojnie światowej.
Nic dziwnego, że większość wymaga gruntownych remontów, ale na to nie ma oczywiście pieniędzy.

• Jakie są zatem sposoby na poprawienie sytuacji?
– Cały czas stawiamy na probację. Chodzi o zmianę filozofii karania, jaką stosują sądy. Zamiast na więzienie drobnych przestępców można skazywać na kary alternatywne. Czy ktoś, kto skradł 2 zł z koszyka pod supermarketem musi iść od razu do aresztu?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!