poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Sąd ukarał pieszego grzywną, choć to on ucierpiał w wypadku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 stycznia 2012, 11:52

Do tej pory odczuwam skutki potrącenia: drętwieje mi ręka, boję się przechodzić obok samochodów – ni
Do tej pory odczuwam skutki potrącenia: drętwieje mi ręka, boję się przechodzić obok samochodów – ni

Za to, że nie korzystał z pobocza ma zapłacić grzywnę w wysokości… 50 złotych. – Gdybym zawinił, to bym zapłacił za swoją głupotę nawet 5 tys. złotych, ale gdy potrącił mnie samochód byłem na poboczu – przekonuje pan Krzysztof i zapowiada apelację.

Wyrok w hrubieszowskim sądzie zapadł w czwartek.

– Na 100 proc. szedłem poboczem i nie wiem, dlaczego sąd przyjął, że było inaczej – żali się 36-latek. – Mógłbym zapłacić 50 zł grzywny i byłoby po sprawie. Nie musiałbym dalej przyjeżdżać z Rzeszowa na rozprawy, ale nie odpuszczę, bo jestem niewinny, a wyrok jest dla mnie krzywdzący.

Przypomnijmy. Do kolizji doszło 23 grudnia 2010 r. ok. godz. 9 w Świerszczowie. Kierowca cinquecento podczas wyprzedzania ciężarówki wpadł w poślizg i prawym bokiem potrącił idącego prawidłową stroną pieszego.

To był pan Krzysztof. Poszkodowany zapamiętał, że po kolizji zatrzymał się przy nim jadący z naprzeciwka samochód osobowy, a podróżująca nim kobieta udzieliła mu pomocy i zadzwoniła po karetkę. Dwa dni spędził w szpitalu. Zarówno on, jak i sprawca kolizji byli trzeźwi.

Za popełnione wykroczenie – wyrokiem nakazowym – sąd ukarał kierowcę grzywną w wysokości 650 zł.

Ale kara nie ominęła też pieszego. Pan Krzysztof w takim samym trybie został skazany na 200 zł grzywny za to, że "nie zastosował się do obowiązku korzystania z pobocza”, czym utrudniał ruch na drodze publicznej kierującemu cinquecento.

– Ale ja znajdowałem się na poboczu, dwa razy wyszedłem tylko na drogę, gdy musiałem ominąć przeszkody – opowiadał nam rzeszowianin, który wyraził sprzeciw, dlatego sprawa była rozpatrywana w normalnym trybie.

Według niego, sprawca kolizji podczas wyprzedzania ciężarówki zauważył jadący z naprzeciwka samochód i zaczął gwałtownie hamować, a że jechał na letnich oponach, wpadł w poślizg.

Podczas procesu panu Krzysztofowi bardzo zależało na przesłuchaniu kobiety, która udzieliła mu pierwszej pomocy. Ale jej zeznania nie wniosły nic nowego do sprawy: nie była w stanie precyzyjnie podać, czy pieszy znajdował się na jezdni czy na poboczu.

Ma żal do sądu, że nie przydzielono mu obrońcy z urzędu. – Wtedy by mi podpowiedział, żeby być precyzyjnym przy składaniu zeznań, bo ja nie jestem prawnikiem – opowiada nasz rozmówca. – Na początku mówiłem, że szedłem lewą, czyli prawidłową stroną jezdni. Nie doprecyzowałem, że chodziło mi o pobocze, co później wytknął mi sąd.

Wyrok nie jest prawomocny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
anonim
Julek
Sebek
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonim
anonim (21 stycznia 2012 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzeczywiscie absurd w hrubieszowskim sadzie jesli gosciu wpadl w poslizg to ewidentna jego wina,czemu sad wypiera sie, czy naprawde jest taki malo doswiadczony??? jesli gosc zostal uderzony od tylu to nie ma wplywu co sie dzieje za jego plecami,samo slowo w poslizg oraz opony letnie. ludzie obudzcie sie to jakis cyrk by wrabiac ludzi poszkodowanych malo ze ktos ucierpial to jest kpina by sobie robic zarty z kogos,to tylko w polsce takie numery. ADWOKACI RADCY PRAWNI pomozcie temu czlowiekowi nie moze tak byc.Badzmy ludzmi z sercem i ludzmi sumienia sam zrobie tylko by moc temu gosciowi pomoc chociaz nie jestem prawnikiem ale z kontaktuje sie z nim by porozmawiac.pozdrawiam
Rozwiń
Julek
Julek (20 stycznia 2012 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ty w Sądzie myślałeś, że znajdziesz sprawiedliwość ? Gdybyś wiedział jakie jaja w Sądzie w Kraśniku się dzieją ! Ale to chyba standard, zwłaszcza, w takich małych zaściankach !
Rozwiń
Sebek
Sebek (20 stycznia 2012 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepsze usługi naprawy samochodów są w Hrubieszowie i Teptiukowie!
Rozwiń
------
------ (20 stycznia 2012 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i bardzo dobrze! piesi zapominaja ze jak nie ma chodnika maja leźć poboczem, a jak już lezą drgoą to maja obowiązek zejść i nie utrudniać ruchu !
przy okazji pozdrawiam DEB ILI , którzy około 16.30 na przejściu ul. Lipowa lawirując w korku wtargneli na przejscie wprost pod nadjeżdżający trojelbus linii 158 ! Kierowca bardzo gwałtownie zahamował i cudem mu sie to udało bo waruki były fatalne. Wszcy którzy stali o mało się nie poprzewracali. i gdyby coś mi się stało to dążyłabym do znależienia tych świetych bezmyślnych krów i ukranie ich a nie kierowcy za ewentualne obrażenia pasażerów.
Mam nadzieje ze ten wyrok sprawi że piesi w końcu zrozumieją że przed wejściem na ulicę MAJĄ SIE UPEWNIĆ czy nic nie jedzie.
Rozwiń
xxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxx (20 stycznia 2012 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sąd w Hrubieszowie i wszystko jasne...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!