poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Zamość

Sadystyczny mąż spod Komarowa znowu trafił za kratki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2009, 14:12

Za kratki trafił, bo znęcał się psychicznie i fizycznie nad rodziną. Po opuszczeniu aresztu znowu zaczął podnosić rękę na żonę. Maltretowana kobieta nie wytrzymała i powiadomiła policję. W weekend sąd postanowił aresztować tymczasowo 43-latka spod Komarowa.

– Mężczyzna został aresztowany pod zarzutem znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną oraz bezprawnego wywierania na nią wpływu w celu odstąpienia od wzywania policji – powiedział nam dzisiaj Artur Hypiak, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim.

Tomasz B. nie wylewał za kołnierz, a po alkoholu robił się agresywny. Swoją złość wyładowywał głownie na najbliższych.

Gehenna jego żony trwała 11 lat. Tomasz B. bił ją po całym ciele, szarpał za włosy i ubranie, groził zabójstwem i podpaleniem obejścia, wypędzał z domu. Nie przepuścił swoim pociechom, które bił pięściami i szlauchem, a także kopał.

W zeszłym roku kobieta przerwała milczenie i powiadomiła o swoim upokorzeniu policję. Na początku października jej mąż został aresztowany. Za kratkami spędził ponad 9 miesięcy.

W połowie lipca, gdy za znęcanie się nad żoną i czwórką dzieci sąd skazał go na rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności, Tomasz B. został zwolniony z tymczasowego aresztu (wyrok nie jest prawomocny).

I znowu zaczął maltretować małżonkę: wyzywał, szarpał, groził zabójstwem i przestrzegał przed wzywaniem mundurowych.

– Uznaliśmy, że najsurowszy środek zapobiegawczy jest w tym przypadku jak najbardziej zasadny – mówi Mirosław Różaniecki, wiceprezes Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim, który w weekend zadecydował o tymczasowym aresztowaniu 43-latka na trzy miesiące.

Gdyby Tomasz B. po pierwszej wpadce zmądrzał za kratkami, mógłby tam nie wracać (zaliczono mu 9,5-miesieczny okres przebywania w areszcie tymczasowym). Jeżeli teraz sąd uzna, że działał w warunkach recydywy, może powędrować do więzienia nie na 5, ale nawet na 7,5 roku.

Ze śrutem na zięcia

Sąd aresztował tymczasowo 57-latka z Lubyczy Królewskiej, który znęcał się nad najbliższymi. Trzy tygodnie wcześniej Bogdan A. usłyszał za to wyrok skazujący w zawieszeniu, ale nie odniosło to skutku. Podczas awantury domowej oddał w pokoju strzał w podłogę z broni myśliwskiej. Do zdarzenia doszło podczas szarpaniny z 43-letnim zięciem, który próbował wyrwać mu dubeltówkę. Nikomu nic się nie stało. Bogdan A. ma pozwolenie na broń, bo jest myśliwym. Miał prawie 1,5 promila alkoholu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
benet
~gosc~
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

benet
benet (12 sierpnia 2009 o 00:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ma za długie łapy , po prostu skrócić i tyle....Jak to nie pomoże skrócić o czerep ( gdyby miał głowę , to by tak nie postępował)
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (11 sierpnia 2009 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zastanawiam się po co takie psychole zakładają rodziny i niszczą komuś życie porażka naszego społeczeństwa, bieda brak wykształcenia, alkohol wszystko idzie w parze, szkoda tylko że nasze państwo i jego system prawny nie przewiduje bardziej racjonalnych kar dla tych zwyrodnialców , do kamieniołomów ich!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!