poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Samorządy na Lubelszczyźnie narzekają na brak pieniędzy, ale jednocześnie fundują swoim pracownikom niemałe nagrody roczne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2004, 09:19

Od kilkuset do paru tysięcy złotych brutto otrzymali pracownicy niektórych jednostek samorządowych na Lubelszczyźnie w ramach nagród rocznych. Lubelski Urząd Wojewódzki wydał na premie dla swoich urzędników ponad milion złotych.

Premie roczne otrzymali wszyscy pracownicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego (oprócz wojewody i wicewojewody), a także jego delegatur - w Zamościu, Chełmie i Białej Podlaskiej. Nagrodę przyznaną z okazji Dnia Służby Cywilnej wypłacono w dwóch transzach, pierwszą - w październiku, drugą - tuż przed Wigilią. - Nagrody miały charakter uznaniowy i mogły wynieść do 70 proc. podstawowego wynagrodzenia - informuje Krzysztof Komorski, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.
W sumie łączna wysokość nagród dla pracowników LUW przekroczyła 1 mln zł brutto.
Nagrody swoim pracownikom przyznał także prezydent Białej Podlaskiej, ale nie pod koniec roku, tylko sześć miesięcy wcześniej. Okazją był Dzień Samorządowca. - Nie wszyscy pracownicy otrzymali nagrody, a ich wysokość była zróżnicowana - mówi Rudolf Somerlik, dyrektor Gabinetu Prezydenta Białej Podlaskiej. - Można powiedzieć, że był to przedział od kilkuset do tysiąca kilkuset złotych brutto.
- Nagrody, które pracownicy urzędu otrzymali pod koniec ubiegłego roku, zostały wypłacone z funduszu płac, a ściślej mówiąc z oszczędności, które powstały dzięki np. długotrwałym zwolnieniom lekarskim i urlopom macierzyńskim - wyjaśnia Marian Łysiak, burmistrz Tomaszowa Lub.
Nagrody w tomaszowskim magistracie otrzymali wszyscy pracownicy oprócz burmistrza. W sumie ok. 65 osób. - Wysokość nagród była zróżnicowana. Szeregowi pracownicy otrzymali po 300 zł, naczelnicy wydziałów po 350 zł, wiceburmistrz 600 zł, a sekretarz i skarbnik po 550 zł (brutto - red.) - wylicza Łysiak.
Również pracownicy tomaszowskiego starostwa (oprócz starosty, wicestarosty, sekretarza i skarbnika) otrzymali roczne premie. Ich średnia wysokość wyniosła ok. 550 zł brutto, czyli na rękę trochę ponad 300 zł. Najwięcej otrzymali dyrektorzy wydziałów - po 1000, pozostali pracownicy po ok. 500 zł (brutto).
W zamojskim magistracie prezydent przyznał tylko jedną nagrodę indywidualną, ale za to w wysokości 3 tys. zł brutto. Otrzymała ją dyrektor Wydziału Organizacyjno-Administracyjnego za to, że przez cały rok wypełniała dodatkowo obowiązki sekretarza urzędu (wakat zwolnił się pod koniec ub. r. - red.).
Do portfeli dyrektorów wydziałów Urzędu Miasta w Biłgoraju trafiło do 900 zł, zastępca burmistrza dostał 1500 zł, a sekretarz i skarbnik po 1200 zł. Szeregowi pracownicy magistratu otrzymali w granicach 400-600 zł (wszyscy brutto - red.).
Dla odmiany żadnych rocznych nagród ani premii nie wypłacano np. pracownikom Urzędu Miasta w Lublinie, Urzędu Marszałkowskiego czy Urzędu Miasta w Chełmie. - Nie mamy takich możliwości finansowych, by wypłacić pracownikom nagrody czy premie, chociaż są tacy, którzy na to zasługują - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.
Natomiast w Urzędzie Marszałkowskim poinformowano nas, że w tym urzędzie w ogóle nie ma zwyczaju wypłacania nagród rocznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!