piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Sarna wpadła i wypadła przez szybę

Dodano: 9 grudnia 2008, 13:23

Zwierzę odbiło się od samochodu i wpadło przez szybę do innego auta. Kierowca
ze wstrząśnieniem mózgu, złamanym nosem i raną oka leży w szpitalu.

Gdy podróżujący w kierunku Biłgoraja 20-latek przejeżdżał w poniedziałek przez Tarnawę Dużą, na jego poloneza wpadła sarna. Nie było mowy o hamowaniu.

– Zwierzę odbiło się od samochodu, powodując niewielkie uszkodzenia, a następnie przez przednią szybę wpadło do innego pojazdu – informuje sierż. Milena Galarda z policji w Biłgoraju.

O wielkim pechu może mówić jadący w stronę Lublina 39-letni mieszkaniec gminy Janów Lubelski, który wymijał w tym czasie poloneza. To właśnie do jego volkswagena wpadła sarna. Po uderzeniu w kierowcę, zwierzę przeleciało przez samochód i… wypadło przez tylną szybę. Zginęło na miejscu. Karetka odwiozła pokiereszowanego kierowcę do szpitala. Samochód został poważnie uszkodzony. Kierowca poloneza z gminy Turbin był trzeźwy.

Zabite zwierzę powinni zabrać do utylizacji drogowcy. – Takie są przepisy – mówi

Henryk Studnicki, zamojski łowczy okręgowy. – Zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa i myśliwi nie odpowiadają za wyrządzone przez nią straty na drodze. Właściciele samochodów, którzy nie mają wykupionego właściwego ubezpieczenia, mają później w związku z tym kłopoty. Przychodzą do nas, ale odsyłamy ich z kwitkiem.

Dodaje, że koło łowieckie mogłoby być pociągnięte do odpowiedzialności tylko wtedy, gdyby do wypadku doszło podczas tak zwanej naganki w ramach zbiorowego polowania. Zwraca też uwagę, że ginąca na drodze zwierzyna to duży problem.

– Pod kołami samochodów giną sarny, dziki i łosie – mówi Studnicki. – Najgroźniejsze jest zderzenie z tym ostatnim, bo łoś waży ponad 300 kilogramów.

Tego samego dnia na drogach powiatu biłgorajskiego doszło jeszcze do dwóch kolizji z udziałem zwierząt. W Luchowie Dolnym pod Tarnogrodem 26-latkowi wpadł pod audi pies. Skończyło się na uszkodzeniu zderzaka i chłodnicy.

Na trasie Naklik–Szyszków w gminie Potok Górny z kolei pod skodę wbiegła sarna. 52-letniemu kierowcy z gminy Biszcza nic się nie stało, ale ma zaklepaną wizytę w warsztacie samochodowym.
Czytaj więcej o:
Jan
o boze
Sebastian
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jan
Jan (10 grudnia 2008 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sebastian napisał:
W ruchu drogowym nie występuje manewr mijania. Mamy omijanie (przeszkoda nieruchoma), wymijanie (w przypadku omawianym), wyprzedzanie (oczywiste). To tak gwoli ścisłości, poprawiaczu
pzdr

Sebastianie - sprawdziłem, rzeczywiście nie miałem racji, nie ma mijania jest wymijanie (w przypadku omawianym). Dzięki za naukę. Przepraszam tych, których wprowadziłem w błąd.
Rozwiń
o boze
o boze (10 grudnia 2008 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja mysle ze warto przewidywac kierowcow, zwierzata itp szczegolnie jak nie ma znakow bo gdy nie ma znakow moze przeciez spotkac komus tragedia proste nie? a pozniej dyskutujemy kto jest winny czy kierowca czy zarządca drog za brak znakow albo ze tak powiem brak dobrej nawierzchni ale to inna sprawka

a kierowca musial szybko jechac czy tylko sarna szybko wpadla wprost na auto?
Rozwiń
Sebastian
Sebastian (10 grudnia 2008 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jan napisał:
!.Nie Turbin lecz Turobin.
2.Mogło być mijanie się pojazdów jadących z przeciwnych stron a nie wymijanie.


W ruchu drogowym nie występuje manewr mijania. Mamy omijanie (przeszkoda nieruchoma), wymijanie (w przypadku omawianym), wyprzedzanie (oczywiste). To tak gwoli ścisłości, poprawiaczu
pzdr
Rozwiń
Edward
Edward (10 grudnia 2008 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pilot napisał:
[size=3][color="#FF0000"]Nie życzę sobie publikowania zdjęcia uśmierconej sarny z wypadku !![/color][/size]


A ja sobie nie życzę żebyś tu pisał takimi wielkimi czerwonymi literami! Nie podobają ci się zdjęcia to nik ci nie każe tu wchodzić
Rozwiń
Stacho
Stacho (10 grudnia 2008 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tomi napisał:
A g.... mnie obchodza uszkodzenia samochodow....Co ze zwierzetami?? Ich szkoda najbardziej a nie samochodow!!


Jabyś ty pajacu miał zderzenie z sarną i rozbity samochód to inaczej byś mówił. Znalazł się obrońca zwierząt.... PAJAC!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!