sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Pozwalał synowi uczestniczyć w operacjach. Proces przeniesiony do Zamościa

Dodano: 20 lutego 2016, 13:25
Autor: ask

Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim nie zajmie się sprawą byłego ordynatora chirurgii w tomaszowskim szpitalu, Bernarda Ż. O wyłączenie z prowadzenia tego procesu wnioskowali wszyscy tamtejsi sędziowie. Tłumaczyli, że bardzo dobrze znają oskarżonego.

Ta sprawa sięga 2013 r. Wtedy do dyrekcji szpitala w Tomaszowie Lubelskim wpłynęła anonimowa skarga podpisana przez „pracowników oddziału chirurgii”. Jej autorzy zarzucali Bernardowi Ż. mobbing. Twierdzili, że świadkiem niewłaściwych zachowań był nastoletni syn ordynatora, którego ojciec podczas wakacyjnych praktyk na oddziale fizjoterapii wielokrotnie dopuszczał do udziału w operacjach chirurgicznych.

Dr Andrzej Kaczor, dyrektor szpitala powołał specjalną komisję, która miała ustalić czy opisane wydarzenia rzeczywiście miały miejsce. Zarzut mobbingu nie został potwierdzony, ale z ustaleń komisji wynikało, że syn ordynatora rzeczywiście brał udział w operacjach. Ordynator został dyscyplinarnie zwolniony z pracy, a o sprawie powiadomiono prokuraturę.

– Przesłuchiwani w tej sprawie Bernard Ż. i Jakub Ż. nie przyznali się, ale wersję udziału nastolatka w operacjach potwierdzili pracownicy szpitala i przesłuchiwani pacjenci. Zebrano bezsporny materiał dowodowy, który zaowocował sporządzeniem aktu oskarżenia przesłanego do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim – mówił nam Bartosz Wójcik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu. – Wynika z niego, że Jakub Ż. brał czynny udział w operacjach. Asystował przy nich i m.in. przytrzymywał oraz podawał sprzęt oraz zakładał szwy operowanym pacjentom.

Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim sprawą się jednak nie zajmie.

– Wnioski o wyłączenie z tej sprawy złożyli wszyscy nasi sędziowie. Argumentowali, że Bernarda Ż. znają, bo występował jako biegły sądowy w prowadzonych przez nich wcześniej procesach – tłumaczy Maciej Czubak, prezes Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim. – Wniosek o zmianę przekazaliśmy do Sądu Okręgowego w Zamościu. Zapadła tam decyzja, że proces Bernadra Ż. i Jakuba Ż. będzie toczył się przed Sądem Rejonowym w Zamościu.

Termin pierwszej rozprawy nie został jednak jeszcze ustalony. Za narażenie zdrowia i życia pacjentów Jakubowi Ż. grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Jego ojciec może spędzić w więzieniu aż pięć lat.

Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 lutego 2016 o 01:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie wiem czy to prawda, ale wiem jedno, głównie z opinii jego pacjentów. Takiego dobrego lekarza to ze świecą szukać czy to tomaszowie, zamościu czy lublinie... W regionie drugiego takiego człowieka nie znajdziecie. Wspaniały chirurg. Piszę to, nie oceniając zarzutu, a jedynie kwestie medyczne.


To nie jest prawda.
Rozwiń
Gość
Gość (21 lutego 2016 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ogromna zasługa ordynatora i syna że nikogo nie zabili. Wielkie dzięki.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2016 o 23:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chopak studiował medycynę...Eksternistycznie...
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2016 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No ale w czym problem? Gdzie się miał chłopak uczyć?
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2016 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem czy to prawda, ale wiem jedno, głównie z opinii jego pacjentów. Takiego dobrego lekarza to ze świecą szukać czy to tomaszowie, zamościu czy lublinie... W regionie drugiego takiego człowieka nie znajdziecie. Wspaniały chirurg. Piszę to, nie oceniając zarzutu, a jedynie kwestie medyczne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!