wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Sieroty z Gródka są szczęśliwe, bo sąd ich nie rozdzielił

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2010, 16:14
Autor: Bogdan Nowak

Osierocone rodzeństwo z Gródka pod Hrubieszowem nie zostanie rozdzielone – zdecydował dzisiaj Sąd Rejonowy w Hrubieszowie. To nie koniec dobrych wiadomości: Jest już ponad 100 tys. zł na remont zrujnowanego domu tej rodziny.

– Jesteśmy szczęśliwi! – cieszyła się Justyna Waś, tuż po ogłoszeniu postanowienia. To ją wyznaczył sąd na opiekunkę rodzeństwa. – Sąd zrobił nam ogromny prezent! Jesteśmy wdzięczni i wszystkiemu podołamy. Także dzięki ludziom dobrej woli, którzy nas wspierają. A jest wielu.

O tej rodzinie pisaliśmy dwa razy. Sześcioro rodzeństwa w wieku od 10 do 22 lat najpierw straciło ojca, a trzy tygodnie temu, po długiej chorobie, zmarła ich matka. Zostali sami. Nie wyobrażają sobie jednak, by teraz mieli stracić siebie nawzajem.

Rodzeństwo żyje jednak w fatalnych warunkach. Ich niewielki, drewniany dom się rozpada. Zaapelowali o pomoc. Wsparcie ruszyło natychmiast. Ludzie dobrej woli przywozili rodzeństwu sprzęt RTV, węgiel i wysłali mnóstwo paczek. Te z ubraniami dotarły m.in. z Anglii. Na konto rodziny zaczęły też wpływać pieniądze. – Mamy już 105 tys. zł – mówi Justyna. – Dzięki nim będziemy mogli rozpocząć remont domu. Pomogą nam także pracownicy gminy. Sąd wziął to pod uwagę. I przyznał mi opiekę nad rodzeństwem.

Jednak opieka jest warunkowa. Oznacza to, że nad rodziną będą mieli nadzór gminni pracownicy socjalni i kurator. Jeśli uznają, że Justyna nie daje sobie rady, sąd może postanowienie cofnąć. Rodzeństwo nawet o tym nie myśli. – Nie jesteśmy przecież sami – tłumaczy Justyna. – Niedaleko mieszka nasza ciocia, która pomoże nam w każdej sytuacji. A my będziemy się trzymać razem.

Nie jest to jedyne wparcie na jakie może liczyć ta rodzina. Kilku miejscowych przedsiębiorców chce przeprowadzić remont domu. Ta pomoc warta będzie kolejne 100 tys. zł! – Tyle, że za te pieniądze zostaną zakupione materiały budowlane i będą przeprowadzone remonty – tłumaczy Tomasz Zając, sekretarz UG w Hrubieszowie. – Prace ruszą prawdopodobnie wiosną.

Do naszej redakcji stale dzwonią osoby chcące pomóc tej rodzinie. W ciągu dwóch tygodni odebraliśmy kilkadziesiąt takich telefonów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mw30
A.
Annette
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mw30
mw30 (3 marca 2010 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
witam,prosze adres rodziny, bo ekpress reporterow nie odpisuje na maile
Rozwiń
A.
A. (2 marca 2010 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
no bardzo dobrze, ze są razem, zresztą tam już jest 3 dorosłych dzieci.

Tak dorosłych, ale zupełnie niedojrzałych emocjonalnie.
Mam nadzieję, że opieka społeczna , sąd rodzinny jak zwykle będą pomagać, nadzorowac i wspierać. Przede wszystkim liczę na pomoc tych instystucji. Bo my możemy dorzućić jedynie pieniądze i dary, ale to nie sztuka dać rybę...
Rozwiń
Annette
Annette (2 marca 2010 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Z rodziną to nawet na zdjęciach nie najlepiej się wychodzi.A tak na poważnie to też nie powodzi im się za dobrze.Pomagali tyle ile mogli.


Gdzie są? Są. Tylko nikt nie chciał słuchać cioć i wujków, którzy do tej pory prosili, żeby rodzina wzięła się do roboty.
Kolorowo to wygląda w mediach. A kto jest bliżej, wie jak to wyglądało i wygląda.
Pomagam finansowo i trzymam kciuki, ale jestem pełna obaw.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lutego 2010 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oko napisał:
A gdzie są ciocie i wujkowie -czy oni musieli mieć aż tak biednie dotychczas?


Z rodziną to nawet na zdjęciach nie najlepiej się wychodzi.A tak na poważnie to też nie powodzi im się za dobrze.Pomagali tyle ile mogli.
Rozwiń
oko
oko (27 lutego 2010 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie są ciocie i wujkowie -czy oni musieli mieć aż tak biednie dotychczas?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!