niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Skarga w szpitalu: 19-letni syn ordynatora operował, bo ojciec mu pozwalał?

Dodano: 29 lipca 2015, 22:00

Prokuratura Rejonowa w Zamościu podejmie decyzję, czy skierować do sądu akt oskarżenia w sprawie byłego ordynatora szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Śledczy sprawdzają, czy dopuścił on do udziału w prowadzonych przez siebie operacjach swojego 19-letniego syna.

W 2013 roku do dyrekcji SP ZOZ w Tomaszowie Lubelskim wpłynęła anonimowa skarga na ordynatora Bernarda Ż. podpisana przez „pracowników oddziału chirurgii”. Medykowi zarzucono mobbing: wyśmiewanie i lekceważenie pielęgniarek, poniżanie ich oraz bezzasadne krytykowanie.

– W liście napisano również, że świadkiem dyskryminacyjnych praktyk ordynatora był jego nastoletni syn, który wielokrotnie dopuszczany był w sposób czynny do udziału w operacjach chirurgicznych – opowiada dr Andrzej Kaczor.

Miało do tego dochodzić, gdy 19-latek odbywał wakacyjne praktyki na oddziale fizjoterapii tomaszowskiego szpitala. Dyrektor powołał specjalną komisję, w której skład weszli m.in. ordynatorzy wszystkich oddziałów, zastępca dyrektora i naczelna pielęgniarka. Przesłuchali oni wszystkich pracowników chirurgii i przejrzeli dokumentację. Po zakończeniu prac ordynator został dyscyplinarnie zwolniony.

– Powiadomiona została też prokuratura. Wątek dotyczący mobbingu nie potwierdził się i został umorzony – przyznaje Ewa Pizun, zastępca prokuratora rejonowego z Zamościa. – Początkowo umorzona została także kwestia dopuszczenia do operacji chirurgicznych osoby do tego nieuprawnionej.

Od decyzji tej odwołał się jeden z pacjentów operowanych przez Bernarda Ż. – Decyzje o tym, jakie będą dalsze kroki w tej sprawie, podejmiemy pod koniec sierpnia – dodaje Pizun.

Po wakacjach w sądzie rozpocznie się natomiast proces, jaki wytoczyła tomaszowskiemu szpitalowi jedna z byłych pacjentek chirurgii. Kobieta domaga się 200 tys. zł zadośćuczynienia twierdząc, że po operacji, w której brała udział osoba nieuprawniona, jest stan zdrowia się pogorszył. Inna pacjentka także domaga się 200 tys. zł. za to, że podczas jej zabiegu na sali operacyjnej obecny był syn ordynatora chirurgii.

Sąd Okręgowy w Zamościu rozpatrzy też sprawę odszkodowania dla Bernarda Ż. za zwolnienie go z pracy. Sąd pierwszej instancji uznał, że dyrektor szpitala miał prawo zwolnić ordynatora, ale zrobił to z naruszeniem ustawowego terminu. Szpital miał mu za to zapłacić 20 460 zł., czyli trzykrotność wynagrodzenia, jakie pobierał ordynator.

– Właśnie odwołaliśmy się od tej decyzji – mówi dyrektor Kaczor. – Wszystkie terminy wynikające z kodeksu pracy zostały utrzymane.

Czytaj więcej o: Tomaszów Lubelski szpital
Czytelnik
ordynator
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Czytelnik
Czytelnik (2 sierpnia 2015 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Faktycznie,zaczął się już sezon ogórkowy.Jestem stałym czytelnikiem regionalnej prasy i z artykułami na ten temat zetknąłem się już w grudniu 2013 r.na łamach zamojskiej Kroniki Tygodnia i Tygodnika Zamojskiego,

w których,co pewien czas,ukazuje się "podgrzewany temat" bez racjonalnego uzasadnienia,ponieważ lekarz ów,jak wynika z treści niniejszego artykułu i w poprzednich artykułach wyżej cytowanych tygodników został,na podstawie dochodzenia powołanej przez dyrektora szpitala komisji,dyscyplinarnie w trybie natychmiastowym zwolniony z pracy. Zastanawia mnie przyczyna,prawie ponad półtorarocznego, ataku na niepracującego w tamtejszym szpitalu lekarza.Sądzę,że ma tu zastosowanie "obrona poprzez atak",z wykorzystaniem m.in.lokalnych mediów.Widocznie dyrektor tamt.szpitala ma "wiele za uszami"i  obawia się ujawnienia jego niekompetencji.Z doświadczenia życiowego wiem,gdy w poprzednim systemie politycznym,jak się jakiemuś "bonzowi partyjnemu palił  grunt pod nogami",powoływał on komisję do zbadania tzw.nieprawidłowości,wskazując innego winnego,by odwrócić uwagę od siebie,swoich "machlojek" i niekompetencji na zajmowanym stanowisku.Widocznie takie standardy,rodem z minionej epoki politycznej, mocno zakorzeniły się u dyrekcji tomaszowskiego szpitala i są "motorem" tworzącym układy interpersonalne,w myśl idee fixe dyrektora.Co na to organ założycielski szpitala,czyli Starosta Powiatu?

Rozwiń
ordynator
ordynator (31 lipca 2015 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No to gdzie chłopak ma się uczyć jak nie na starych wrakach ?

Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2015 o 20:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szpital to nie prywatny folwark pana ordynatora, bez względu na jego umiejętności.
Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2015 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wychodzi na to, że pensja ordynatora szpitala (i chirurga zarazem) to sześć z hakiem ... ludzieee ! wykladowcom z Biedronki to może wydawać się sporo, ale bądźmy poważni. półtora tysiąca euro za taką wiedzę i odpowiedzialność :O
Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2015 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po dwóch latach znowu wyciągacie takie rzeczy. Doktor Bernard jest świetnym chirurgiem i obecna chirurgia w Tomaszowie bez niego to przepaść.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!