poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Skarżą się na śmieci i brudną klatkę schodową

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lipca 2008, 19:34
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkanka bloku przy ul. Wyszyńskiego w Zamościu ma dosyć arogancji urzędników i "fachowców” ze Spółdzielni im. Jana Zamoyskiego.

Od miesięcy domaga się m.in. usunięcia śmieci z piwnicznego korytarza i remontu klatki schodowej. Bez skutku. Szalę goryczy przelały jednak remonty balkonów.

- Brakuje słów na to, co się na osiedlu dzieje - złości się Henryka Adamska, mieszkanka bloku nr 45 przy Wyszyńskiego. - Moje interwencje, prośby i błagania nie odnoszą skutku. Człowiek ma tutaj wrażenie, że bije głową w mur.

Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Zamoyskiego powstała w 1982 r. W czasach PRL-u, budynki które tam wybudowano, były uważane za luksusowe. Chodzi głównie o bloki na tzw. osiedlu PR-5 (przy ul. Zamoyskiego). Wyglądały one inaczej niż standardowe w tamtych czasach "klocki” z wielkiej płyty. Miały zróżnicowane kształty, mieszkańcy parterów mogli uprawiać przed balkonami ogrody, a zieleń była zaplanowana.

- Te czasy już dawno minęły - skarży się jedna z mieszkanek osiedla. - Bloki są w większości nieocieplone i coraz bardziej obskurne. Zaczynają się sypać.

Podobnie jest z chodnikami i placami zabaw. Wiele ścian wandale upstrzyli paskudnymi mazajami. Inne spółdzielnie lepiej sobie radzą. U nas jest kiepsko.
Henryka Adamska mieszka w ok. 43-metrowym mieszkaniu. Płaci za nie czynsz w wysokości prawie 400 zł. Uważa, że to zdecydowanie za dużo.

- Piwnice w naszym bloku są brudne, pełne śmieci, opakowań budowlanych, butelek i rupieci - tłumaczy. - Większość z nich składają krnąbrni mieszkańcy. Wielokrotnie je sprzątałam, bo mnie rażą. Ale już nie daję rady. Prosiłam o pomoc w spółdzielni. Przecież są administratorami. Bez reakcji. Za co więc te czynsze płacimy? To dla mnie zagadka.

Kilka dni temu Zakład Remontowo-Konserwacyjny przy SM im. Zamoyskiego zakończył remont balkonów w bloku 45 przy Wyszyńskiego. Henryka Adamska przyglądała się temu ze zgrozą. - Robotnicy nie położyli przy bloku żadnych folii i zabezpieczeń - wspomina kobieta. - Cement sypał i lał się im się po moich kwiatach. Zniszczyli je. A potem to, co pozostało, wylali pod krzewy. Prosiłam ich, żeby uważali. I nic. Jak tak można?

Chcieliśmy to wyjaśnić w spółdzielni. Jej prezes Waldemar Władyga był wczoraj nieuchwytny. - Jest teraz na wypoczynku i byłoby niestosowne, gdyby gazety czy… jakaś telewizja go w tym czasie niepokoiły - usłyszeliśmy od jego sekretarki. - Nikt z członków zarządu także nie zechce z panem przez telefon rozmawiać. Tym bardziej że są właśnie na ważnych spotkaniach.

- Mnie to nie dziwi - kwituje pani Henryka. - W spółdzielni zawsze mają ważniejsze sprawy niż wysłuchanie mieszkańców. Podobnie jest jak widać z mediami. Urzędnicy zajmują się głównie windykacją należności. Działają niewiele.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mieszkaniec SM ZAMOYSKIEGO
Spółdzielca
mieszkanka os.NM-3
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mieszkaniec SM ZAMOYSKIEGO
mieszkaniec SM ZAMOYSKIEGO (17 lipca 2008 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też się podpisuję pod tym wszystkim co powyżej zostało napisane. Jeszcze dodam, że w XXI wieku są takie platformy, i można robić remonty na poszczególnych kondygnacjach, nawet nikt nie odczuje remontu, nie będzie wtedy dewastacji cudzej pracy i cudzej własności. Takie sytuacje, że robotnicy niszczą czyjeś mienie to nie mogą mieć miejsca, a gdzie jakiś nadzór? Też na wczasach?
Rozwiń
Spółdzielca
Spółdzielca (17 lipca 2008 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak wiadomo zarząd spółdzielni pracuje dla nas za nasze pieniądze tylko oni
myślą , że to my dla nich jesteśmy aby im kieszenie napychać. Pracownicy wynajęci nie
mają prawa odmawiać waszych żądań. Żądania członków muszą być spełnione bez żadnej
łaski. Jeśli zarząd stawia opór, pognać na zbity pysk. Niech szarogęsi się gdzie indziej,
tylko kto mu na to pozwoli, nauczyli się i myślą, że spółdzielnia to prywatny folwark.
Spółdzielcy jak najszybciej weście sprawy w swoje ręce, wy jesteście na swoim.
Spółdzielnia mieszkaniowa jest prywatną własnością waszą niczyją inną. Zarząd to tylko
pracownicy najemni, on was powinien się słuchać i wasze polecenia wykonywać.
Rozwiń
mieszkanka os.NM-3
mieszkanka os.NM-3 (16 lipca 2008 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to wszystko PRAWDA, to najdroższa i NAJGORSZA S.M. W POLSCE.Prezes i zarząd myślą tylko o swoich biznesach. Przewodniczący Zarządu p.Soboń zaczął od rajdów rowerowych i jeżdził na pożyczonym rowerze, a teraz, RADNY, WYPASIONY SAMOCHÓD I BIZNESMEN całą gębą.
s.m. JEST ODSKOCZNIĄ DO POLITYKI I BIZNESU.
Rozwiń
z zamościa
z zamościa (16 lipca 2008 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widziałam zniszczony blok i ogródek zarówno przez wykonawcę remontu, jak i niektórych mieszkańców na os. Wyszyńskiego - zgroza i tyle! Nie było żadnych ostrzeżeń, że trwa remont i jest zagrożenie niebezpieczeństwem!! Niech ten artykuł pomoże lokatorom, a Spółdzielnia niech przestanie chować głowę w piasek, tylko naprawi szkody. Mieszkam na ulicy Orzeszkowej - Spółdzielnia Łukasińskiego, i cieszę się, bo wiem za co płacę - przyjdźcie zobaczcie!!!
Rozwiń
anty-zarząd
anty-zarząd (16 lipca 2008 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem ZA !! zbierzmy sie i w końcu zróbmy coś z tym skostniałym kręgosłupem jakim jest zarząd !! Mają powiązania z radą miasta i spokojnie siedza na stołeczkach.... a nam trzeba zaradnych ludzi !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!