czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Skierbieszów: Upamiętnią rocznicę wysiedleń

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 listopada 2009, 13:26

W intencji ofiar wysiedleń modlić się będzie ks. bp Wacław Depo, ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Na niedzielę zaplanowano uroczystości upamiętniające 67. rocznicę wysiedleń Skierbieszowa i okolic.

W listopadzie 1941 roku wysiedlono w powiecie zamojskim 7 wsi: Huszczka Duża, Huszczka Mała, Podpuszczka, Wysokie, Białobrzegi, Bortatycze i Kolonia Udrycze.

Ponad 2 tys. mieszkańców umieszczono przejściowo w zamojskich koszarach, a później przewieziono do wsi w gminie Dubienka. W ich gospodarstwach osadzono volksdeutschów z Besarabii.

To był wstęp, bo prawdziwa akcja wysiedleńcza rozpoczęła się 28 listopada 1942 r. o godz. 3 nad ranem.

– Rodzice obudzili się zaniepokojeni szumem samochodów – wspomina 80-letnia dziś Marianna Szewera.

Niemcy obstawili Skierbieszów, a następnie chodzili od mieszkania do mieszkania i kolbami stukali w drzwi. Domownicy musieli szybko opuścić posesję. Mogli ze sobą wziąć tylko to, co dało się udźwignąć.

Od tego dnia przez 3 miesiące wysiedlono 117 wsi z powiatów zamojskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego. Wśród dzikich wrzasków bito ludzi, kopano i szczuto psami. Na plac zbiórki musieli wyjść wszyscy.

Pani Marianna wraz z rodzicami i starszymi braćmi trafiła do Zamościa. Na miejscu rozpoczęła się segregacja: oddzielano dzieci od matek, maltretowano rodziców, którzy nie chcieli rozstać się z brutalnie wydzieranymi pociechami.

Osadzona w obozie ludność miała być segregowana według określonych kryteriów. Do I i II grupy zaliczano głównie dzieci o nordyckich cechach rasowych. Po przewiezieniu do Rzeszy miały być zniemczone.

Polacy zaszeregowani do III grupy przeznaczeni byli do pracy przymusowej w Niemczech lub do pracy w miejscowościach nasiedlonych Niemcami. Resztę, ludzi starych i dzieci, rozsyłano po wioskach polskich. Osoby i rodziny zaliczone do grupy IV miały być kierowane do obozu w Oświęcimiu.

Na wywiezienie wysiedleni czekali od kilku do kilkunastu tygodni w strasznych warunkach. Nie było mowy o higienie osobistej, latryny stanowiły źródło zarazy, wszy, brud i choroby dziesiątkowały dzieci. Do jedzenia dostawali zupę z brukwi albo zmarzniętych ziemniaków, spleśniały chleb i pół litra gorzkiej kawy.

Rodzina pani Szewery trafiła transportem pod Warszawę. Po drodze Niemcy wyrzucili z wagonów 40 zamarzniętych dzieci. W Żelechowie doczekali końca wojny.

Takich historii są tysiące. W niedzielę mieszkańcy gminy Skierbieszów uczczą kolejną smutną rocznicę i pomodlą się za ofiary wysiedleń.

Uroczystość rozpocznie się w południe w kościele parafialnym. Mszę świętą celebrować będzie ks. bp Wacław Depo. Po nabożeństwie uczestnicy przejdą pod pomnik Ofiar Wysiedleń, gdzie złoża kwiaty i zapalą znicze.

– Na koniec zapraszamy wszystkich do Gimnazjum im. Dzieci Zamojszczyzny na występy artystyczne i poczęstunek – informuje Ewa Dziama-Kloc z Urzędu Gminy Skierbieszów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!