poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Skorpion tylko dla orłów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2008, 17:14
Autor: Anna Szewc

Gdyby chodziło wyłącznie o pokonanie 50 lub 100-kilometrowej trasy, do mety miałaby szansę dotrzeć spora część uczestników wyprawy.

Przed śmiałkami postawione będą jednak dodatkowe wyzwania. Bo pełna nazwa tego rajdu to Ekstremalna Impreza na Orientację Skorpion 2008.

I ten przymiotnik nie jest przypadkowy. Uczestnicy mają nie tylko długo iść. - Będą przeprawy na linach, strzelanie do celu, a żeby zaliczyć rajd należy jeszcze na karcie startowej zapisać kody umieszczone w kilkunastu punktach kontrolnych - wyjaśnia Paweł Szarlip z miejskiego oddziału PTTK w Lublinie i zachęca do udziału w imprezie planowanej na drugi weekend lutego.
Już po raz kolejny miejscem Skorpiona będzie Zamojszczyzna. Tym razem rajdowicze będą zmagać się z własnymi słabościami i terenem w okolicach Krasnobrodu. Mają wędrować m.in. przez Suchowolę, Szewnię, Bondyrz, Stanisławów i Senderki.

Jak im pójdzie? Trudno powiedzieć. O tym, czego się można podczas tego rajdu spodziewać, niech świadczy fakt, że spośród około 70 ekip (jedno lub dwuosobowych), które w zeszłym roku brały udział w marszu po szczebrzeskich wąwozach, rajd zaliczyło tylko...5. - Ale to nie zniechęca do kolejnych startów - przekonuje Szarlip i dodaje, że organizowane przez niego od siedmiu lat rajdy ściągają na Lubelszczyznę piechurów z całej Polski, m.in. z Warszawy, Szczecina, Rzeszowa czy Wrocławia.
Jednym z najbardziej doświadczonych w Skorpionach rajdowiczów jest Andrzej Krochmal z Warszawy. Startował w tej imprezie kilkakrotnie.
- Bo po prostu niesamowicie wciąga - zapewnił nas. - Impreza się kończy, człowiek wraca do codzienności i po kilku dniach zaczyna tęsknić za kolejną eskapadą.
Krochmal wygrywał Skorpiona dwa razy. W zeszłym roku musiał się zadowolić czwartą lokatą, choć punktów zgromadził tyle samo, co zwycięzcy, czyli Artur Nalepko i Mateusz Szymanek z Zamościa oraz Tomasz Radomiński z Mińska Mazowieckego. Na pokonanie 50-kilometrowej trasy potrzebował 13 godzin i 33 minut. Triumfatorom zajęło to o godzinę i 18 minut mniej.
Kto wygra w tym roku? Okaże się za dwa tygodnie. Tymczasem organizatorzy czekają na zgłoszenia. Należy je kierować na adres oddziału miejskiego PTTK w Lublinie (ul. Rynek 8), telefonując na numer Pawła Szarlipa 502784512 albo pisząc maila na adres pawelszarlip@wp.pl. Do wyboru będą dwie trasy. Dłuższą, 100-kilometrową trzeba pokonać w ciągu 26 godzin. Na drugą, krótszą o połowę musi wystarczyć 13 godzin.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!