sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Slalom między tirami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 listopada 2005, 18:52
Autor: Bogdan Nowak

Dzieci muszą przedzierać się między rzędami tirów i uciekać przed pędzącymi samochodami osobowymi. Tak wygląda droga do szkoły w przygranicznym Hrebennem.

Rodzice uczniów i dyrekcja szkoły od trzech lat proszą policję i drogowców o interwencję. Bezskutecznie. – Przejście dla pieszych jest tuż obok szkoły, naprzeciwko wejścia do budynku. Tiry stają tam tuż przed pasami i zasłaniają widoczność. Pomiędzy ciężarówkami, jak w tunelu, szarżują auta osobowe... Tymczasem policji we wsi prawie nie widać. To skandal! W końcu dojdzie do tragedii – skarżą się rodzice.
A o wypadek w tym miejscu nietrudno. Samochód już kiedyś potrącił obok szkoły 11-letniego ucznia. Chłopak upadł na plecy, na szczęście tornister zamortyzował uderzenie. Skończyło się tylko na kilku siniakach. – To cud! Najedliśmy się wtedy strachu – opowiada Leokadia Wolanowska, dyrektor SP w Hrebennem.
Szkoła oddalona jest od przejścia granicznego o kilkaset metrów. Często się zdarza, że kolejki tirów czekających na odprawę sięgają aż tutaj. Nie ma wtedy mowy, żeby szkolny bus podjechał pod szkolną bramę. – Aby odebrać uczniów ze szkoły kierowca musi dobrze główkować – mówi Jan Wywrocki z Hrebennego. – Wciska się pomiędzy tiry i parkuje na pasach, często... w poprzek jezdni. Czasem rezygnuje z takich akrobacji i staje na górce, przy zjeździe do Siedlisk. Wtedy dzieci pół kilometra muszą iść między rzędami ciężarówek.
Dyrektor Wolanowska domaga się, żeby zabronić ciężarówkom parkowania w pobliżu szkoły. Jej zdaniem przejście dla pieszych należy lepiej oznakować, a ruch we wsi ograniczyć do 40 km na godzinę.
Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że oznakowanie na drodze w Hrebennem jest właściwe. – Nawet gdyby wolno było się tam poruszać 20 km na godzinę, niczego to nie zmieni – twierdzi. – A piratów drogowych powinna bardziej przypilnować policja – i dodaje. – Wiosną 2006 r. rusza w Hrebennem budowa obwodnicy. Cierpliwości. Kłopot sam się rozwiąże.
Policjanci nie czują się winni tej sytuacji. – Przy przejściu granicznym zawsze jest dużo ludzi, którzy pchają się, złoszczą i nie przestrzegają przepisów – tłumaczy sierżant Bogdan Kulas z sekcji ruchu drogowego KMP w Tomaszowie Lub. – Niełatwo nad tym zapanować. Patrole jeżdżą do wsi codziennie.
Bogdan Kulas obiecuje jednak, że policjanci będą baczniej przyglądać się zachowaniu kierowców.

Tiry zmorą Hrebennego

Ciężarówki dokuczają nie tylko uczniom. Rolnicy z Hrebennego też mają ich dosyć. Skarżą się m.in., że ciężarówki utrudniają im dojazd do gospodarstw, a ich kierowcy hałasują, przeklinają i urządzają w okolicznych krzakach... biwaki. Miejscowi mają także kłopoty z wyjazdem ze wsi. Również autobus kursowy PKS nie zawsze pomiędzy tirami może się przecisnąć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!