poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Śledztwo w sprawie pijanego lekarza z Zawady umorzone

Dodano: 9 lipca 2008, 08:50

Pijany lekarz nie naraził pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Tak zdecydowała Prokuratura Rejonowa w Zamościu i umorzyła śledztwo. Mimo to Stefan S. może odpowiedzieć za wykonywanie czynności służbowych pod wpływem alkoholu. Grozi za to grzywna. W Zawadzie już nie pracuje.

Przypomnijmy. Informację o tym, że lekarz pracuje najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu, przekazał policji w maju anonimowy rozmówca. Alkomat wykazał u 55-letniego lekarza prawie 1,2 promila alkoholu. Stefan S. wrócił do domu, a stróże prawa zabezpieczyli dokumentację medyczną.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie narażenia badanych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności.

- Po przesłuchaniu pacjentów i dokładnej analizie dokumentacji medycznej nie znaleźliśmy dowodów na to, by lekarz popełnił przestępstwo - mówi Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu. - Ustaliliśmy, że tego dnia przepisywał pacjentom leki, które już wcześniej brali.

Śledztwo zostało umorzone, ale lekarz może odpowiadać przed sądem za wykonywanie czynności służbowych w stanie nietrzeźwości. To wykroczenie. Choć za medykiem murem stanęli mieszkańcy podzamojskiej Zawady, to Stefan S. już tam nie pracuje. Dlaczego? - Po prostu złożył wypowiedzenie z pracy, argumentując je względami osobistymi. Ja tę decyzję przyjąłem. I jestem z niej zadowolony, choć teraz muszę pracować sam od rana do wieczora - odpowiada Wojciech Wojciechowski, kierownik przychodni.

- Odszedł, bo nie miał innego wyjścia. Postawiono mu ultimatum, że albo zrobi to na własne życzenie i odejdzie za porozumieniem stron albo poleci dyscyplinarnie - usłyszeliśmy tymczasem od jednego z miejscowych. Podobno kilkoro pacjentów, na znak solidarności ze swoim lekarzem rodzinnym, który jest w tej chwili na etacie w areszcie śledczym w Krasnymstawie, już zrezygnowało z usług miejscowej przychodni. Leczą się teraz w Zamościu. Ci, którzy jeszcze tego nie zrobili liczą, że "ich” doktor do nich jednak wróci.

- Chodzą słuchy, że jak się to całe zamieszanie zakończy, to otworzy prywatną praktykę i będzie prowadził wizyty domowe. Byłoby dobrze - mówi jedna z najstarszych pacjentek Stefana S.
(lew)(ak)
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Bolo
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 lipca 2008 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie, zastanawia mnie dlaczego odzywaja sie Ci którzy nie wiedzą nic o tej sprawie poza informacjami uzyskanymi z prasy i TV.
Dlaczego umorzono postępowanie- bo to wspaniały lekarz, profesjonalista, ceniony przez pacjentów, a cała "sprawa" była efektem działań przeciwników dr S.
Pozdrowienia dla całej rodziny S.
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2008 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czemuż to pan dr sam pracuje, padł ośrodek w Kalinowicach i tamci lekarze nie pchają się drzwiami i oknami tutaj do pracy? Może by należało to przemyśleć?
Rozwiń
Bolo
Bolo (10 lipca 2008 o 02:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bolo, chyba tobie powinni zabrać prawo wykonywania zawodu. Jak nie wiesz o co chodzi to nie zabieraj głosu.Przyjmował rano kiedy był trzeźwy. Zresztą co tu wyjaśniać i tak tego nie pojmiesz, wiadomo kto to pisze.
Rozwiń
BOLO 2
BOLO 2 (9 lipca 2008 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO JEST WŁAŚNIE POLSKIE SĄDOWNICTWO. TEN LEKARZ POWINIEN BYĆ POZBAWIONY PRAWA WYKONYWANIA ZAWODU NA PARE LAT.JA MOŻNA LECZYĆ PO PIJANEMU I NIE NARAŻAĆ LUDZI NA USZCZERBEK NA ZDROWIU. WIELKIE BRAWA DLA POLSKIEGO SĄDOWNICTWA---TACY I W TAKIM STANIE LEKARZE POWINNI WAS LECZYĆ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!