czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Śmierć czai się na dachach

Dodano: 1 listopada 2004, 21:47

Na Zamojszczyźnie kwitnie samowolne usuwanie eternitowych płyt, niegdyś powszechnie używanych do krycia dachów w domach jednorodzinnych. Proceder ten, nie dość, że niezgodny z prawem, to jeszcze jest niebezpieczny.

– Przy demontażu eternitowe płyty kruszą się i zaczynają pylić. To stanowi ogromne zagrożenie. Dlatego zabronione jest wykonywanie tego samodzielnie. Musi się zająć tym firma posiadająca specjalne zezwolenie – wyjaśnia Anna Brodowska z Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej, Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta Zamość.
Administracja publiczna od wielu lat kontroluje budynki znajdujące się w posiadaniu firm i instytucji. – Na przykład, jeżeli spółdzielnia mieszkaniowa ma bloki pokryte eternitem, ma także obowiązek przeprowadzania okresowych ekspertyz i składania do nas raportów. Dzięki temu wiemy, które budynki zawierają azbest i czy stanowi on zagrożenie – mówi Bolesław Pić, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zamościu.
Obowiązek ewidencjonowania azbestu przez właścicieli prywatnych domów pojawił się dopiero pod koniec zaszłego roku. Zgodnie z harmonogramem ustalonym przez zamojski magistrat, do stycznia mają oni złożyć specjalne ankiety, w których opiszą stan i ilość azbestowych elementów w ich domach. – W ciągu trzydziestu lat azbest ma zupełnie zniknąć z budownictwa. W tym czasie administracja publiczna musi mieć dokładne informacje o ilości tego surowca, aby przygotować się do jego utylizacji – wyjaśnia Brodowska.
Jednak jak do tej pory, wypełnionych ankiet do zamojskiego magistratu wpłynęło niewiele. Dlaczego? – Ludzie nie mają powodu, by to robić, bo państwo nie daje żadnych dotacji na demontaż eternitu – uważa Roman Kulik, dyrektor jednej z 10 zamojskich firm, które mają zezwolenia na demontaż i utylizację eternitu. Jak do tej pory, prywatni właściciele domów prawie nie korzystają z usług jego firmy. – Jak tylko dowiedzą się, ile to kosztuje, rezygnują. Wolą ryzykować i usuwać azbest na własną rękę. A skoro tak, to po co mają się gdzieś rejestrować – tłumaczy Kulik.
Koszty spadają więc na samorządy, które co roku wydają niemałe kwoty na zabieranie niebezpiecznego eternitu z dzikich wysypisk. – W tamtym roku, wspólnie z Urzędem Miasta Zamość, sprzątaliśmy płyty eternitowe porzucone przy ulicy Braterstwa Broni. Było tego kilkaset kilo – potwierdza Magdalena Sobczyk z Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Zamość. – Azbestowe odpady to dla gminy problem, ale trzeba też zrozumieć ludzi. Przecież kilka lat temu kupowali eternit legalnie. A teraz nagle się okazuje, że muszą płacić z własnej kieszeni za jego usunięcie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!