poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Sołtys doręczyciel

Dodano: 10 marca 2006, 18:33

Zakaz doręczania decyzji podatkowych przez sołtysów skomplikował życie gminnym urzędnikom. Dlatego cieszą się, że sytuacja wróci do stanu sprzed kilku miesięcy. Gospodarze wiosek kręcą jednak nosem.

Sołtysom zabroniono doręczania decyzji podatkowych w ub. roku na skutek poprawki, wprowadzonej do ordynacji podatkowej. Od tamtej pory gminy mogły kierować pisma za pokwitowaniem tylko przez pocztę, swoich pracowników lub przez osoby uprawnione na podstawie odrębnych przepisów. - To bardzo skomplikowało nam pracę - mówi Stanisław Kapica, sekretarz gminy Miączyn w powiecie zamojskim, na terenie której jest 21 sołectw. - Do roznoszenia nakazów zaangażowaliśmy w ub. miesiącu pracowników urzędu, bo wyliczyliśmy, że za dostarczenie ich listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru musielibyśmy zapłacić 30 tys. zł.
Sołtysi od zawsze roznosili nakazy i żadnemu to nie przeszkadzało. - Po zmianie przepisów zaczęli się burzyć, a za tę chorą sytuację obwiniali mnie - opowiada Romuald Palonka, wójt gminy Krynice (16 sołectw). - Nakazy roznosili w ramach inkasowania podatków rolnych, za co pobierają 10 proc. prowizji.
Ale wójtowie musieli dostosować się do nowych przepisów: urzędnicy wyszli zza biurek i ruszyli w teren. - I bardzo dobrze - uważa Stanisław Jachymek, sołtys Guciowa w gminie Zwierzyniec. - Urzędnicy mają bardzo dobrze ogrzewane i wentylowane pokoje. Wietrzenie pośladków raz do roku wyjdzie im tylko na zdrowie. A przy okazji na własne oczy zobaczą jaką drogą jeżdżą ich podatnicy, jaką piją wodę.
W sukurs wójtom i burmistrzom przyszli jednak posłowie i - znaczną większością - przegłosowali odpowiednie zmiany w ordynacji podatkowej. Jeżeli sprzeciwu nie zgłoszą senatorowie lub prezydent, pisma urzędowe znowu będzie mógł doręczać sołtys za pokwitowaniem. Dojdzie do tego najwcześniej w maju. - A ja boję się o pieniądze, za które odpowiadam, dlatego zrezygnowałem z inkasowania podatków rolnych przez sołtysów - mówi Ryszard Bartosz, burmistrz Tyszowiec. - A jeśli ktoś napadnie na sołtysa, albo w ogniu stanie jego mieszkanie... Pieniądz publiczny powinien być szczególnie chroniony i przynosić jak największą korzyść społeczną.

Jak to robią?

Trzy lata temu burmistrz Tyszowiec zrezygnował z usług sołtysów. Nakazy podatkowe i inne pisma roznoszą urzędnicy, a podatek rolny gospodarze płacą sami bezpośrednio w kasie magistratu, albo przelewem. Drogą pocztową decyzje podatkowe trafiają do właścicieli lub współwłaścicieli gruntów mieszkających poza gminą.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!