środa, 7 grudnia 2016 r.

Zamość

Spokój po życiowej burzy

Dodano: 2 listopada 2001, 13:16

Na razie są dwie, ale już w tym miesiącu dołączy do nich trzecia. Te kobiety to samotne matki, które po różnych kolejach losu znalazły spokojny kąt w swoim nowym domu w Majdanie Nepryskim koło Józefowa.

W tej chwili obie panie mieszkają w budynku po zlikwidowanym przedszkolu. Lokum nie jest pierwszej młodości, ale lepszy taki kąt niż dom rodzinny, w którym często działo się nie najlepiej. Wraz z nimi do Majdanu Nepryskiego wprowadziła się szóstka dzieci. - Nie chcę żeby ludzie o mnie czytali. Na razie jest dobrze, nie narzekam - mówi Anna Momot, mama 5-letniej Ewelinki i o cztery lata starszej Agnieszki.
- Jedna z matek mieszkała na Śląsku, nie potrafiła ułożyć sobie życia z mężem. Nie wytrzymała, rzuciła wszystko i tak jak stała, przyjechała do nas, bo z tych okolic pochodzi jej matka - opowiada Roman Dziura, kierownik Miejsko - Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Józefowie. - Przez jakiś czas mieszkała z rodziną, ale trudno się było pomieścić z czwórką dzieci. Wtedy zaczęliśmy szukać dla niej jakiegoś miejsca.
Władze Józefowa, chcąc pomóc nieszczęśliwej kobiecie wyznaczyły dla niej na dom stary budynek przedszkola w Majdanie Nepryskim. Całość podzielono na trzy niewielkie mieszkania. Po pewnym czasie w domu zamieszkała też Anna Momot. Dzięki ofiarności mieszkańców gminy, mieszkania wyposażono w podstawowe meble. Teraz trwają starania o przyznanie obu kobietom dodatków mieszkaniowych, dzięki którym będą w stanie regulować obowiązkowe opłaty.
- Staramy się organizować im życie takimi środkami, które nie wymagają dużych pieniędzy, bo po prostu nam ich brakuje - mówi R. Dziura, wyjaśniając skomplikowaną sytuację miejscowej opieki społecznej. - Jeszcze kilka lat temu w ramach robót interwencyjnych mieliśmy możliwość zatrudnienia 80 osób. Kto nie dostał pracy, otrzymywał pomoc z ośrodka. Wypłacaliśmy wówczas średnio 80 półrocznych zasiłków okresowych. Dzisiaj takich form pomocy w ogóle nie ma.
Dom samotnych matek w Majdanie Nepryskim różni się od innych placówek tego typu, gdzie kobiety z dziećmi mogą przebywać tylko określony okres czasu. - Mieszkania przyznaliśmy tym paniom na stałe i nie odbierzemy ich, chyba że nasze podopieczne same z nich zrezygnują - zapewnia dyrektor Dziura.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO