sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Spokój po życiowej burzy

Dodano: 2 listopada 2001, 13:16

Na razie są dwie, ale już w tym miesiącu dołączy do nich trzecia. Te kobiety to samotne matki, które po różnych kolejach losu znalazły spokojny kąt w swoim nowym domu w Majdanie Nepryskim koło Józefowa.

W tej chwili obie panie mieszkają w budynku po zlikwidowanym przedszkolu. Lokum nie jest pierwszej młodości, ale lepszy taki kąt niż dom rodzinny, w którym często działo się nie najlepiej. Wraz z nimi do Majdanu Nepryskiego wprowadziła się szóstka dzieci. - Nie chcę żeby ludzie o mnie czytali. Na razie jest dobrze, nie narzekam - mówi Anna Momot, mama 5-letniej Ewelinki i o cztery lata starszej Agnieszki.
- Jedna z matek mieszkała na Śląsku, nie potrafiła ułożyć sobie życia z mężem. Nie wytrzymała, rzuciła wszystko i tak jak stała, przyjechała do nas, bo z tych okolic pochodzi jej matka - opowiada Roman Dziura, kierownik Miejsko - Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Józefowie. - Przez jakiś czas mieszkała z rodziną, ale trudno się było pomieścić z czwórką dzieci. Wtedy zaczęliśmy szukać dla niej jakiegoś miejsca.
Władze Józefowa, chcąc pomóc nieszczęśliwej kobiecie wyznaczyły dla niej na dom stary budynek przedszkola w Majdanie Nepryskim. Całość podzielono na trzy niewielkie mieszkania. Po pewnym czasie w domu zamieszkała też Anna Momot. Dzięki ofiarności mieszkańców gminy, mieszkania wyposażono w podstawowe meble. Teraz trwają starania o przyznanie obu kobietom dodatków mieszkaniowych, dzięki którym będą w stanie regulować obowiązkowe opłaty.
- Staramy się organizować im życie takimi środkami, które nie wymagają dużych pieniędzy, bo po prostu nam ich brakuje - mówi R. Dziura, wyjaśniając skomplikowaną sytuację miejscowej opieki społecznej. - Jeszcze kilka lat temu w ramach robót interwencyjnych mieliśmy możliwość zatrudnienia 80 osób. Kto nie dostał pracy, otrzymywał pomoc z ośrodka. Wypłacaliśmy wówczas średnio 80 półrocznych zasiłków okresowych. Dzisiaj takich form pomocy w ogóle nie ma.
Dom samotnych matek w Majdanie Nepryskim różni się od innych placówek tego typu, gdzie kobiety z dziećmi mogą przebywać tylko określony okres czasu. - Mieszkania przyznaliśmy tym paniom na stałe i nie odbierzemy ich, chyba że nasze podopieczne same z nich zrezygnują - zapewnia dyrektor Dziura.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!