wtorek, 26 września 2017 r.

Zamość

Spór o garaże w Biłgoraju. Lokatorzy swoje, a spółdzielnia swoje

Dodano: 13 sierpnia 2011, 15:25
Autor: Anna Szewc

Prace przy budowie garaży zaczeły się kilka dni temu (Fot. Czytelnik/Alarm 24)
Prace przy budowie garaży zaczeły się kilka dni temu (Fot. Czytelnik/Alarm 24)

Zabiorą nam miejsca parkingowe i zamęczą hałasem w czasie budowy, na którą zgody nie wyraziliśmy – przekonują mieszkańcy. – Miejsc wystarczy dla wszystkich, a inwestycja jest realizowana na wniosek mieszkańców – odpiera zarzuty SM Łada w Biłgoraju. Chodzi o 19 garaży, które powstają przy ul. Piłsudskiego.

Zgodę na inwestycję, która ruszyła kilka dni temu wydały władze miasta. Mieszkańcy bloku nr 62 przy ul. Piłsudskiego, którzy z okien swoich mieszkań obserwują uwijających się budowlańców i ich ciężki sprzęt, twierdzą, że o niczym nie byli informowani, a wszystko odbywa się z naruszeniem prawa.

– O tym mówiło się już od dawna i już dawno zbieraliśmy podpisy pod protestem przeciwko tej inwestycji – mówi jedna z lokatorek (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Oburza ją fakt, że nikt zdania mieszkańców, członków spółdzielni nie wziął pod uwagę.

– Ni z tego ni z owego wjechali nam przed blok ciężkim sprzętem, hałasują, poustawiali parkany i robią swoje. Jesteśmy zamknięci jak w jakimś getcie – opowiada inny mieszkaniec tego samego budynku.

Twierdzą, że identycznie myśli większość ich sąsiadów. Oburzają się, że o budowie garaży dowiedzieli się dopiero, gdy dotarła do nich oferta ich kupna. Mało kto się zdecydował, bo cena miała podobno sięgać 40 tys. zł.

– Kogo stać na taki wydatek. Nasze samochody są mniej warte – mówią biłgorajanie.

Dlatego uważają, że garaże są im pod blokiem niepotrzebne, zwłaszcza, że zajmą część miejsc wykorzystywanych dotąd jako parking.

Władze spółdzielni przyznają im rację tylko w tym ostatnim zarzucie. – Rzeczywiście miejsc parkingowych może trochę ubyć, ale tak czy inaczej powinno wystarczyć dla wszystkich – uważa Ryszard Bil, prezes SM Łada w Biłgoraju.

Dodaje jednak, że pozostałe zastrzeżenia są wyssane z palca. Mówi, że decyzja o rozpoczęciu inwestycji została podjęta na walnym zgromadzeniu członków spółdzielni, później przypieczętowana przez jej Radę Nadzorczą, a wykonanie zlecono zarządowi. Był przetarg i wyłoniono w nim wykonawcę, który zgodnie z prawem wszedł na plac budowy.

Prezes dodaje, że pomysł z tą budową wyszedł od mieszkańców. Boksów będzie 19 i tyle osób (wyłącznie członków spółdzielni) zdecydowało się je kupić, pokrywając w całości koszty inwestycji. – Jeden garaż, w zależności od metrażu ma kosztować do 25 tys. zł. Robimy to właściwie po kosztach. Wszyscy zainteresowani już wpłacili pierwszą ratę w wysokości 13 tys. zł – zapewnia Bil.

Jego zdaniem, nie ma więc żadnych podstaw, by protestować przeciwko zadaniu, które zakończone zostanie jesienią, a rozliczone do końca tego roku. – Bzdurą jest także to, że nikt o niczym nie wiedział. Informacja była podana czarno na białym w biuletynie informacyjnym, który trafił do każdego z członków spółdzielni. A że niektórym nie chce się tego czytać… – rozkłada ręce Bil.
Czytaj więcej o:
Gość
mieszkaniec
lolo
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 sierpnia 2011 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak zwykle trafi sie paru zaradnych emerytów bez samochodów i beda mącić do skutku, u nas stawiają barierki na przejazdach po nochala po pewnym czasie drudzy wycinają lub pisz petycje że nie chcą garaży jak sami maj garaże i hodują w nich gołębie , takie pokolenie mącicieli, czy każdy na starość robie ie taki wredny czy to tylko wyjątki. Np. jak ja myje auto to on twierdzi że picuję a on myje itp. Sprawdza sie stare powiedzenie , że frak dobrze lezy dopiero w 3 pokoleniu. Nie dajcie sie blokowym terrorystom i budujcie.
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (13 sierpnia 2011 o 22:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
– Bzdurą jest także to, że nikt o niczym nie wiedział. Informacja była podana czarno na białym w biuletynie informacyjnym, który trafił do każdego z członków spółdzielni. A że niektórym nie chce się tego czytać… – rozkłada ręce Bil.- trafia mnie jak to czytam![u]informacja w biuletynie to nie wszystko. bardzo ciekawe dlaczego na etapie decyzji o warunkach zabudowy nie zostali poinformowani mieszkańcy bloku (minimum ci którzy mają wykupiony współudział czyli faktycznie są współwłaścicielami działki)? czyżby prezes obawiał się sprzeciwu mieszkańców i odwołania do SKO?[u] miejmy nadzieję że ktoś to rzeczowo sprawdzi i wyjaśni (pani redaktor polecam mocniej ruszyć temat, może być ciekawie!)
Rozwiń
lolo
lolo (13 sierpnia 2011 o 20:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co robili członkowie z tej spółdzielni
Rozwiń
Wiadomo
Wiadomo (13 sierpnia 2011 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy prezes SM to złodziej i oszust. Szczególnie, w Białej Podlaskiej. Z autopsji.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!