wtorek, 21 listopada 2017 r.

Zamość

Sprzedali konia, kupili pigułki, a potem pozbyli się dziecka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2015, 10:00
Autor: jsz

Nie chciał kolejnego dziecka, więc namawiał żonę na przerwanie ciąży. Sprzedał konia, żeby zdobyć pieniądze na niezbędne tabletki. Później razem z żoną włożył płód do skrzynki i zakopał w ogrodzie.

Tak na wieść o kolejnej ciąży małżonki miał zareagować mieszkaniec okolic Tyszowiec na Zamojszczyźnie. Para miała już kilkoro dzieci, ale zarówno kobieta, jak i mężczyzna nie mieli stałej pracy.

Mąż uznał więc, że nie stać ich na wychowanie następnego potomka. Miał namawiać żonę, by przerwała ciążę. Kobieta była w czwartym miesiącu, ale uległa naleganiom. W jednej z gazet znalazła odpowiednie ogłoszenie. Skontaktowała się z autorką anonsu i za 2 tys. zł zamówiła tabletki. Para odłożyła wcześniej pieniądze na aborcję. Żeby zdobyć gotówkę, mąż sprzedał konia.

Małżeństwo nie przetrwało

Przesyłka z pigułkami dotarła w czerwcu. Tabletki okazały się skuteczne. Po wszystkim para włożyła płód do drewnianej skrzyneczki i zakopała w ogrodzie. Małżeństwo jednak nie przetrwało. Kobieta wyprowadziła się z domu, a po pewnym czasie opowiedziała swoją historię policjantom. Wskazała miejsce, w którym zakopano dziecko. W styczniu sprawą zajęła się tomaszowska prokuratura.

- Prowadzimy śledztwo w sprawie udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży lub nakłaniania do takiego czynu - wyjaśnia Jerzy Piechnik, Prokurator Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim. - Do tej pory nie postawiliśmy nikomu żadnych zarzutów. Sprawa jest na zbyt wczesnym etapie. O jej szczegółach nie mogę rozmawiać.

Co działo się w domu?

Za pomoc w nielegalnej aborcji grozi do 3 lat więzienia. Kobieta nie musi obawiać się odpowiedzialności. Śledczy ustalają obecnie, co dokładnie działo się w jej domu i jaka była rola poszczególnych osób. Poszukują również osoby, która sprzedała kobiecie pigułki wywołujące poronienie.

Z ustaleń śledczych wynika, że między małżonkami nie układało się najlepiej. Dochodziło do rękoczynów. W ramach śledztwa prokuratura bada również ten wątek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tab
ziew
misio
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tab
tab (24 stycznia 2015 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowieku ogarnij się. Tabletka po działa do 72 godzin po domniemanym zaplodnieniu, a nie 4 miesiące!!! Jak zwykle lubelszczyzna zacofana, co powie ksiądz na kazaniu to święte i wierzą.
Rozwiń
ziew
ziew (24 stycznia 2015 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tabletki "po" powinny być dostępne, ale tylko na receptę. Wtedy takich przypadków byśmy nie mieli.

Mhm... bo w Tyszowcach jest gabinet, gdzie by mogli j dostać.... Myśl.

Rozwiń
misio
misio (24 stycznia 2015 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja uważam jak Papież Franek, że pierdo***ym dzieciorobom czyli multi-familia osiem i więcej, ukręcać ja**ca w ramach ubezpieczenia NFZ

Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2015 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...albo kogel-mogel. Czyli - jaja ukręcić!

i cipę zaszyć też, bo samymi jajami bez wkładania za pozwoleniem szanownej małżonki do cipy nie zrobiłby dziecka, jak durny mąż to żona winna być mądrzejsza, no ale najgorzej jak się dobierze do siebie dwoje przygłu...  i narobi dzieci. Baby, myślcie głową a nie tylko cipą, faceci wkładali, wkładają i będą wkładać za waszym pozwoleniem.

Rozwiń
Zatroskany
Zatroskany (24 stycznia 2015 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Mąż uznał więc, że stać ich na wychowanie następnego potomka. Miał namawiać żonę, by przerwała ciążę." Zdanie nie logiczne wobec całości artykułu. Radzę zmienić zawód a nie pisać brednie. Kolejny raz dziennik wschodni dowodzi na jak niskim poziomie zatrudnia ludzi do pisania artykułów.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!