wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Staruszek dźgnął nożem staruszka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 marca 2009, 15:54
Autor: (LEW)

Lipiny Dolne. Są krewniakami: nożownik ma 85 lat, poszkodowany jest o rok starszy. Pierwszemu grozi do 10 lat więzienia, drugi w ciężkim stanie trafił do szpitala.

W sobotę 85-latek postanowił odwiedzić mieszkającego w Lipinach Dolnych na Zamojszczyźnie kuzyna. Gospodarz bardzo ucieszył się z niezapowiedzianej wizyty, bo odkąd żona trafiła do szpitala doskwierała mu samotność. Na stole pojawił się alkohol.

W trakcie libacji musiało dojść do nieporozumienia, bo gość zadał 86-latkowi nożem kuchennym kilka ciosów w klatkę piersiową i brzuch.

- Pokrzywdzony stracił przytomność i osunął się na podłogę - informuje Milena Galarda, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Sprawca nie zamierzał kończyć popijawy. Gdy samotnie opróżniał przy stole butelkę, do mieszkania weszła z obiadem sąsiadka ofiary. Kobieta pomyślała, że starszy pan po pijaku przewrócił się na podłogę, ale gdy zauważyła krew na jego ubraniu, powiadomiła policję i pogotowie.

Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala, a sprawca do policyjnego aresztu. Od obu pobrano krew do badań na zawartość alkoholu. Wszystko wskazuje na to, że 85-letni mieszkaniec gminy Potok Górny odpowie przed sądem za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
dziadek Kola
staruszek
mosquito
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dziadek Kola
dziadek Kola (16 marca 2009 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumie ich pewno pobili sie o psitkę.
Rozwiń
staruszek
staruszek (15 marca 2009 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja się pytam gdzie byli ich rodzice no gdzie??
Rozwiń
mosquito
mosquito (15 marca 2009 o 17:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szok, normalnie szok ! I jaki przykład dla młodzieży ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!