czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Staw zarasta zieleniną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2007, 18:06
Autor: Paweł Mazur

Park Miejski jest stałym punktem w programie wycieczek odwiedzających Zamość. Turyści mogą tu podziwiać m.in. pozostałości fosy i fragmenty dawnych fortyfikacji.

Przyjemnie spaceruje się alejami kasztanowców i wśród drzew korkowych, będących pomnikami przyrody. Straszy tylko widok parkowego stawu.
Najwięcej turystów przyjeżdża do Zamościa w weekendy. Co oglądali w ostatni, spacerując dookoła stawu w Parku Miejskim? Mnóstwo śmieci na brzegach oraz taflę wody, pokrytą grubym dywanem liści i wodorostów, spomiędzy których tu i ówdzie na powierzchnię wypływały puste butelki.
- Jest bardzo brudno - mówi Krystyna Andrzejewska z Warszawy, którą wczoraj spotkaliśmy nad stawem. - Bywam w Zamościu co jakiś czas. Gdy kiedyś przyjeżdżałam tutaj z rodziną, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Było po prostu czysto. Pamiętam, że jakiś czas temu w tym stawie pływały nawet foki. A teraz? Szkoda gadać... Nie wierzę, że się nic z tym nie da zrobić. Ktoś przecież jest za to odpowiedzialny. Może po prostu powinien sprzątać częściej. Przecież to miejsce jest wizytówką miasta.
Za porządek w parku i na przylegających do niego terenach odpowiada wynajęty przez miasto Zakład Usług Komunalnych Urządzania i Utrzymywania Terenów Zieleni (ten sam, który wygrał przetargi na opiekę nad cmentarzami i miejscami pamięci). Za swoje usługi w tej części Zamościa inkasuje od samorządu 98 tys. zł rocznie. Urzędnicy twierdzą, że wszystko jest w porządku.
- To ogromny teren. Jego powierzchnia wynosi ok. 15 hektarów - tłumaczy Elżbieta Cis, inspektor z Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej, Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej UM w Zamościu. Zapewnia, że miasto kontroluje sytuację na bieżąco i powodów do narzekań nie ma. - Butelki i większe śmieci są z wody regularnie wyławiane. Woda może być brudna, bo do stawu już zanieczyszczona wpływa Łabuńka - zapewnia Cis.
Dlaczego jednak po powierzchni pływa tyle zieleniny? - Aby się tego pozbyć należy oczyścić dno stawu, a to już bardziej skomplikowane - odpowiada urzędniczka. Podobno taki zabieg był planowany na ostatnią sobotę, ale ze względu na pogodę, trzeba było z niego zrezygnować. - Tak się zdarza. Sprawa na pewno zostanie sfinalizowana. A opóźnienie nie wynikało z niczyjej złej woli - zapewnia Elżbieta Cis.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!