piątek, 9 grudnia 2016 r.

Zamość

Strażnik zaczai się w monopolowym


Strażnicy miejscy w Zamościu przedzierzgną się w tajniaków. Włożą cywilne ubrania, by łapać na gorącym uczynku osoby sprzedające alkohol i papierosy nieletnim.

– Doskonale wiemy, w których sklepach na terenie miasta sprzedaje się nieletnim alkohol i papierosy. Jednak fakt, że posiadamy takie informacje to jeszcze za mało, by ten proceder ukrócić. Tutaj trzeba mieć niezbite dowody – tłumaczy Wiesław Gramatyka, komendant Straż Miejskiej w Zamościu.
Najlepszym dowodem jest złapanie na gorącym uczynku takich sprzedawców. – Niewiele zdziałamy na tym polu, prowadząc kontrolę w mundurach. Dlatego mamy taki pomysł, by funkcjonariusze w cywilnych ubraniach obserwowali punkty sprzedaży – mówi W. Gramatyka.
Jak będzie przebiegać akcja? – Funkcjonariusz będzie bacznie obserwował dany punkt sprzedaży i jeśli zauważy młodą osobę, kupującą alkohol albo papierosy, to będzie miał prawo ją wylegitymować. Jeśli rzeczywiście będzie to osoba nieletnia, wówczas pójdzie z nią do tej osoby, która sprzedała towar, spisze protokół i sprawa trafi do sądu – wyjaśnia komendant Gramatyka.
Sprzedawca może zostać ukarany karą grzywny. Może mu też zostać cofnięta koncesja na sprzedaż napojów alkoholowych. Termin akcji nie został jeszcze ustalony. Strażnicy muszą zostać wcześniej odpowiednio przeszkoleni.
Komendant lubelskiej Straży Miejskiej, Waldemar Wieprzowski, chętnie skorzystałby z takich „cywilnych” strażników. – Niestety, ustawa o strażach gminnych zabrania nam pracy w cywilnym ubraniu – mówi.
Jak poradził sobie Zamość? – Działamy w oparciu o kodeks postępowania karnego, który zezwala każdemu obywatelowi na zatrzymanie przestępcy na gorącym uczynku jako tzw. obywatelskie zatrzymanie – tłumaczy komendant Gramatyka.
Straż Miejska w Chełmie nie zamierza prowadzić żadnych tajnych akcji. Zdaniem Teresy Dubaj, rzecznika prasowego prezydenta, osób parających się nielegalnym handlem nie zmylą cywilne ubrania miejskich strażników.
Coraz więcej młodych osób trafia w Zamościu do Izby Wytrzeźwień. – W ciągu trzech kwartałów tego roku przebywało u nas 89 nieletnich osób, które stanowią ok. 4 procent ogółu wizyt w izbie. Bywa, że nietrzeźwych uczniów przywozi się do nas prosto ze szkół – mówi Andrzej Kargol, dyr. Izby Wytrzeźwień w Zamościu.
Co natomiast na ten temat mówią same szkoły? – W pobliżu szkoły jest sklep, w którym można kupić alkohol, ale nie miałem żadnych sygnałów, by nasza młodzież chodziła tam po ten towar. Natomiast wiem doskonale, że uczniowie palą papierosy – mówi Ireneusz Hajduk, dyr. II LO w Zamościu.
Magdalena Wójtowicz,
(rad), (szer), (joan)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO