wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Strażnikowi więziennemu grozi dożywocie

  Edytuj ten wpis
Autor: (LEW)

Zarzut usiłowania zabójstwa i spowodowania choroby realnie zagrażającej życiu usłyszał 24-letni funkcjonariusz hrubieszowskiego więzienia.

Grozi mu za to nawet dożywocie. Dzisiaj sąd postanowił go tymczasowo aresztować na trzy miesiące.

Do zdarzenia w sobotę nad ranem na stacji paliw przy ul. Piłsudskiego w Hrubieszowie. Przemysław P. przyjechał tam samochodem.

- Prawdopodobnie chciał pożyczyć od znajomego 21-latka pieniądze i CB radio - informuje Arkadiusz Arciszewski, rzecznik prasowy hrubieszowskiej policji.

Razem podeszli do auta 21-latka, następnie Przemysław P. udał się do swojego samochodu i wyciągnął młotek, którym uderzył swojego znajomego w głowę. Gdy pracownik stacji upadł, sprawca wyjął nóż i zadał mu kilka ciosów.

Poszkodowany w stanie ciężkim - z obrażeniami głowy i ranami kłutymi klatki piersiowej - trafił do szpitala. Sprawca odjechał, ale wkrótce wrócił na miejsce zdarzenia. Tam zatrzymała go policja.

Przemysław P. od dwóch lat był funkcjonariuszem służby więziennej. Pracował w hrubieszowskim więzieniu.

Poszkodowany 21-latek przebywa w szpitalu, gdzie przeszedł operację. Jeszcze nie złożył zeznań. - Próbowaliśmy przesłuchać go w niedzielę, ale lekarz nie wyraził na to zgody - powiedział nam Jacek Miścior, wiceszef Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie, która prowadzi śledztwo.

Sprawca przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zbyszek
CHOROWITY
Olo
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zbyszek
zbyszek (15 października 2008 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO BYŁ NAPAD!!!!
W dniu z 10-11.10.2008r. około godziny 03:30 w Hrubieszowie na stacji Orlen przy ulicy Wyzwolenia miał miejsce napad na pracowników tejże stacji. Sprawcą okazał się pracownik zakładu karnego, który po ujęciu przez policję przyznał się do winy. Co dziwniejsze napastnik jest SYNEM kierownika tejże stacji. Sprawca po wywabieniu jednego z pracowników na zewnątrz ,zaatakował go młotkiem ,a pózniej zadał kilka ciosów nożem. Drugi z pracowników unikmął obrażeń cielesnych, gdyż w ostatniej chwili zamknął się w środku przed napastnikiem i zawiadomił Policję. Poszkodowany znajduje się w szpitalu na intensywnej terapii. Drugi z pracowników znajduje się pod obserwacją psychologa.
Rozwiń
CHOROWITY
CHOROWITY (14 października 2008 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO JAKIŚ ŚWIR TAK BEZ POWODU?? I TAKI OSOBNIK JEST STRAŻNIKIEM W WIĘZIENIU GDZIE MA PROWADZIC RESOCJALIZACJĘ WIĘŹNIÓW. PO ODSIADCE POWINIEN BYC ZAMKNIĘTY W ZAKŁADZIE DLA UMYSŁOWO CHORYCH JAKO NIEBEZPIECZNY DLA OTOCZENIA I PRACOWAĆ POD NADZOREM .
Rozwiń
Olo
Olo (13 października 2008 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie są efekty zatrudniania sadystów jako strażników więziennych. Już był taki jeden co strzelał do policjantów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!