niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Strzelać nie kazano

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lipca 2002, 21:42

Senatorowie odrzucili w miniony piątek nowelizację ustawy
o ochronie zwierząt, zezwalającą m.in. na strzelanie do zdziczałych psów i kotów. – To nie jest nowelizacja ustawy o ochronie, ale o zabijaniu zwierząt – mówią z oburzeniem miłośnicy czworonogów. – Wałęsające się watahy psów i kotów czynią spustoszenie w lasach i należałoby zająć się ich odstrzałem – twierdzą z kolei myśliwi, zawiedzeni postawą senatorów.

Na Zamojszczyźnie występują prawie wszystkie gatunki zwierzyny łownej – wynika z raportu poinwentaryzacyjnego. Spadek następuje w pogłowiu zwierzyny drobnej. Dlaczego w lasach jest mniej zajęcy i kuropatw? Na taki stan rzeczy wpływ mają – według myśliwych – nie tylko kłusownicy, ale przede wszystkim wałęsające się po lasach watahy bezdomnych psów i kotów.
– To także siedliska wścieklizny – mówi Dominik Wojtuch, zamojski łowczy okręgowy. – Należałoby zająć się odstrzałem zdziczałych psów i kotów.
Sejm, nowelizując ustawę o ochronie zwierząt, zezwolił m.in. na to, by zdziczałe psy i koty przebywające bez dozoru i opieki człowieka na terenach obwodów łowieckich, w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogły być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich.
Ten zapis wzbudził właśnie najwięcej kontrowersji. Ostatecznie za odrzuceniem w całości nowelizacji ustawy głosowało w piątek 52 senatorów, 30 było przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu. Teraz poprawka senacka wróci do Sejmu.
– Będziemy zbierać podpisy i szukać pomocy nawet u prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego – mówi Bożena Lewicka z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Zamościu. – Jak można strzelać do bezbronnych zwierząt? Trzeba karać ludzi. Na Zamojszczyźnie nie brakuje szokujących przykładów.
– Mieszkaniec Zamościa zabijał psy i ściągał z nich skóry – wtrąca jej koleżanka Krystyna Pomarańska. – W jednej z podzamojskich wiosek człowiek zagłodził kilka psów. Prokuratura umorzyła postępowania. A nam powiedziano, że jesteśmy nadwrażliwi...

DWUGŁOS

Krystyna Pomarańska - Zamojskie Towarzystwo Opieki
nad Zwierzętami
To nie była nowelizacja ustawy o ochronie, ale o zabijaniu zwierząt, barbarzyńska i haniebna. Dobrze, że senatorowie ją odrzucili. Jak można strzelać do bezbronnych psów i kotów? Dlatego, że są głodne, że człowiek je wyrzucił? Ustawę o ochronie zwierząt należałoby znowelizować, ale inaczej. Nie powinno się karać zwierząt, ale ludzi, którzy się ich pozbywają.

Dominik Wojtuch - zamojski łowczy okręgowy
Jednym z głównych czynników zmniejszenia się stanu zwierzyny drobnej jest wzrastająca każdego roku liczba wałęsających się bezdomnych i zdziczałych psów oraz kotów. W tym roku na Zamojszczyźnie takich psów zinwentaryzowano 3266. Ich łupem padają także pisklęta i jaja będących pod ochroną ptaków. Byliśmy za nowelizacją ustawy, a zwłaszcza za odstrzałem zdziczałych psów i kotów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!