czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Szpital w Biłgoraju stoi na prywatnej działce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 kwietnia 2010, 13:48
Autor: Bogdan Nowak

Biłgorajscy samorządowcy mają nie lada orzech do zgryzienia. Bo nowe skrzydło miejscowego szpitala stoi na prywatnej działce. Starostwo próbowało udowodnić swoje racje w sądzie. Bez skutku.

– Chodzi o działkę o powierzchni 1258 mkw – mówi Józef Łaba z Biłgoraja. – Należy do mojej rodziny. Ale starostwo wybudowało na niej nowe, szpitalne skrzydło. Na naszym gruncie stoi szpitalna ściana, 30 centymetrów klatki schodowej oraz droga dojazdowej do placówki.

Pan Józef jest emerytowanym radcą prawnym. O historii sporu o przyszpitalny grunt może opowiadać długo. Bo wszystko zaczęło się jeszcze w latach 50. ub. wieku.

Ówczesne władze chciały rozbudowywać szpital i odebrać rodzinie Łabów grunt. To się nie udało.

– Działka została przy nas. Niestety, tylko na papierze… – tłumaczy pan Józef.

Mężczyzna już w latach 90. domagał się zwrotu gruntu. Stanęło na tym, że co roku wypłacano jego rodzinie 15 tys. zł odszkodowania. Ale tylko do czasu. Przez ostatnie trzy lata nie dostał ani złotówki.

– Urzędnicy wymyślili, że grunt został… zasiedzony. Sprawa trafiła do sądu. I co? Przegrali w dwóch instancjach. W marcu Sąd Okręgowy w Zamościu oczywiście nie uznał zasiedzenia – relacjonuje biłgorajanin.

Co na to szpital? – Ta sprawa musi być załatwiona między tym panem a urzędnikami starostwa – zastrzega Marian Zacharczuk, rzecznik szpitala w Biłgoraju. – My nie możemy nic zrobić. Zresztą nie znamy nawet szczegółów tego sporu.

Zadzwoniliśmy w piątek do starosty biłgorajskiego. Nie chciał rozmawiać.

– Nie wiem kto pan jest i czego chce – uciął starosta Marek Onyszkiewicz. – Nie mam pewności, że ten telefon naprawdę pochodzi z redakcji.

Zaproponowaliśmy, żeby starosta nas sprawdził. Podaliśmy mu redakcyjny telefon. Starosta obiecał, że zaraz oddzwoni. Ale zamiast niego skontaktowała się z nami rzeczniczka starostwa.

Poprosiła o przesłanie pytań mailem. Wysłaliśmy. Do wczoraj odpowiedzi nie było.

– Ten grunt był współwłasnością tej rodziny i Skarbu Państwa – mówi tymczasem nieoficjalnie jeden z biłgorajskich urzędników. – Rozstrzygnięcie sądu nie jest prawomocne. Starostwo będzie starać się o kasację tego wyroku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wiwi
dość Onyszkiewicza
Biłgorajak
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wiwi
wiwi (11 sierpnia 2010 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Łaba proponuję przekazać prawa do działki Kościołowi Katolickiemu.A wtedy Starosta przyleci z aktem własności budynku starostwa w zębach i odda obiekt urzędu i pół Biłgoraja w ramach rekompensaty.
Rozwiń
dość Onyszkiewicza
dość Onyszkiewicza (27 kwietnia 2010 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
typowe jak dla naszego starosty, on jak zwykle zaraz sie uniesie zacznie krzyczeć, przecież on jest wspaniały tylko inni są głupi i nie chcą odać swojej działki za darmo. Szczyt chamstwa władzy, aby zabierać działke osobie prywatnej za którą sie płaciło w wyniku zasiedzenia!! według tej zasady każdy z nas kto mieszka w mieszkaniu spóldzilczym zajmuje je przez zasiedzenie. Onyszkiewicz jesteś żałosnym pijakiem!!
Rozwiń
Biłgorajak
Biłgorajak (26 kwietnia 2010 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli wyrok nie jest prawomocny, to nie można wnieść o kasację.
A pozwolenie na budowę wydaje sobie samo Starostwo.
Ciekawe kto sfałszował dokumentację geodezyjną?
Tą sprawą powinna zainteresować się NIK.
Rozwiń
aszra
aszra (26 kwietnia 2010 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe dlzczego wydano pozwolenia na rozbudowę?
Rozwiń
Fela
Fela (26 kwietnia 2010 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dssd napisał:
To jakaś kpina. Proponuję właścicielowi, żeby wyliczył zaległy czynsz wraz z odsetkami i podał starostwo do sądu o zapłatę oraz złożył odrębny powództwo o wydanie własności. Może wtedy szanowny pan starosta będzie chciał rozmawiać. Wybudowali budynek na nie swojej działce i odstawiają takie hece zamiast po prostu wykupić ten grunt od właściciela - brak słów.


Bo to takie starostwo procentowo-ortodoksyjne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!