środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Szukają wiatru w polu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 września 2008, 20:06

Wiatraki na terenach popegeerowskich? Na początek w gminie Telatyn powstaną dwa maszty pomiarowe.

Zarobić na tym mają nie tylko producenci energii odnawialnej, ale również samorządy i gospodarze, na których polach staną wiatraki. Na terenie gmin Dołhobyczów, Telatyn i Ulhówek planowana jest budowa dwóch ferm wiatrowych.

Na dzień dobry w gminie Telatyn wybudowane zostaną do końca roku dwa maszty pomiarowe. - Musimy wiedzieć, jakie są kierunki i prędkości wiatrów, a także sprawdzić, czy istnieje możliwość podłączenia fermy do sieci energetycznej - wyjaśnia Dawid Sieniuć, dyrektor pionu inwestycji Agencji Promocji Inwestycji w Warszawie, który w tym tygodniu prowadził wstępne rozmowy na temat inwestycji z władzami przygranicznych gmin.

- Mamy już podpisane umowy z właścicielami pól, na których staną maszty, wkrótce będziemy występować o pozwolenie na budowę.

Pomiary muszą trwać rok, a od ich wyników zależeć będzie, jak - przy założeniu rozpoczęcia inwestycji - będą rozstawiane wiatraki i ile ich będzie. Wiadomo, że jeden wiatrak będzie miał ze śmigłem około 150 m wysokości.

Dlaczego padło na przygraniczne tereny powiatów tomaszowskiego i hrubieszowskiego? - Bo nie brakuje u nas gospodarstw wielkoobszarowych, na których można umiejscowić po kilka wiatraków - tłumaczy Łukasz Kłębek, wójt gminy Ulhówek. - Na terenie naszej gminy mieliśmy aż dziewięć państwowych gospodarstw, które teraz są w przeważającej większości w prywatnych rękach. Latyfundia liczące 500-600 hektarów nie są u nas czymś nadzwyczajnym.

Samorządy liczą na powodzenie inwestycji. - To byłaby dla nas duża szansą - mówi wójt Ulhówka. - Do budżetu gminy wpływałoby z tytułu podatku kilkaset tysięcy złotych rocznie. Rolnicy, którzy mieliby podpisane umowy na dzierżawę gruntów, otrzymywaliby rocznie nawet 3,5-4 tys. euro od wiatraka.

- Może pojawiłyby się też nowe miejsca pracy - dodaje Edward Suski, wójt gminy Telatyn. - Każdego inwestora przyjmiemy z otwartymi rękami.

Ale na razie są tylko plany. - Energetyka wiatrowa skupia się teraz na północy kraju. Zamojszczyzna jest atrakcyjnym terenem, a szanse na powodzenie projektu, który prowadzi Elektrownia Wiatrowa Kresy I, są według nas duże - twierdzi dyrektor Sieniuć.

Najbliższa realizacji jest w tej chwili inwestycja w gminie Tomaszów Lubelski (w Przeorsku wybudowano już maszt pomiarowy). Agencja Promocji Inwestycji zainteresowana jest również uruchomieniem fermy wiatrowej w gminach Fajsławice i Łopiennik Górny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
JOHNY
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

JOHNY
JOHNY (2 lutego 2009 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko fajnie, tyle że w Łopienniku Górnym już byli przedstawiciele "elektrowni wiatrowej kresy". Ludzie nawet podpisali z nimi umowy... Których nawet nie zostawili zainteresowanym (sic!). W ogóle to nie na każdej jest cena minimalna, a za puszczenie kabli (wykopy itd... zapłacą śmieszne pieniądze). Może warto byłoby sprawdzić kto dzierżawi te tereny. Co to za firma, bo tak naprawdę nie wiadomo, czy oni w ogóle są zdolni do budowy wiatraków. Poza tym, bardzo prawdopodobne, że Ci co podpisali nie wezmą dopłat do oddzierżawionych gruntów, nie wspominając już że nie wolno takiej działki sprzedać... PYTAM: jak to możliwe w takiej gminie jak ŁOPIENNIK GÓRNY???
Jeżeli powstanie ta elektrownia, to prawdziwą kasę zrobi na tym ta firma - pośrednik. Niech cieszą się Ci, którzy niczego nie podpisali. Biada tym, którzy połasili się na pieniądze. Najprawdopodobniej ci ludzie nie dadzą pieniędzy.
Szkoda tylko, że w takiej dużej gminie, o tak wspaniałej lokalizacji, nie było nikogo kto mógłby ostrzec ludzi. Sprawdzić firmę. No przecież to jakaś paranoja. Gdzie był wójt? Gdzie byli radni? Brak słów. To jest dobry temat na artykuł. Może warto podjąć ten trop.
Pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!