wtorek, 24 października 2017 r.

Zamość

Ta inwestycja im śmierdzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 maja 2007, 17:01
Autor: Bogdan Nowak

Mieszkańcy Machnowa Starego nie zgadzają się na budowę wielkiej tuczarni świń spółki "Pitucha”. Pod protestem podpisało się ponad 100 osób.

- Jeśli budowa tej tuczarni zostanie przeforsowana, będziemy musieli się z naszej wsi wyprowadzić! - złości się Mieczysław Głaz z Machnowa Starego. - Tuż obok naszych domów, niedaleko szkoły i sklepu powstanie ogromny, toksyczny zakład, gdzie tucz będzie prowadzony na skalę przemysłową. Niektóre z miejscowych budynków mieszkalnych stoją nawet niecałe 100 metrów od planowanej świniarni. Jesteśmy zrozpaczeni... ale będziemy się bronić. Świnie nie zastąpią ludzi!
O budowie tuczarni w Machnowie Starym, mieszkańcy tej miejscowości dowiedzieli się kilka tygodni temu. Ma ona powstać w czterech, popegeerowskich budynkach w centrum wsi. Będą przebudowane i dostosowane do nowych potrzeb. Znajdą się tam stanowiska dla ponad 1950 tuczników, 240 macior oraz prosiąt i warchlaków. - W sumie zamieszka tam ponad 2 tys. świń - mówi Głaz. - Będą wytwarzać rocznie ponad 15 tys. metrów sześciennych gnojowicy, która zatruje na nasze łąki i rzekę. Obok jest też ujęcie wody pitnej. Ono też może zostać skażone!
Mieszkańcy wsi martwią się także, że "smród i kwiki tysięcy zwierząt ich wykończą”. - Obok wsi jest już jedna tuczarnia, a w pobliskim Machnowie Nowym, kurza ferma - opowiada 50-letnia gospodyni. - Gdy wiatr zawieje, smród ciągnie stamtąd okropny... A teraz chcą nam wpakować nowy zakład. Najgorsze jest to, że nikt z nami wcześniej budowy nie konsultował. Sanepid i władze nas zlekceważyły. A właściciel "Pituchy” mieszka w Lublinie i machnowski fetor gwiżdże...
Zgodę na budowę tuczarni wydał lubelski sanepid oraz Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Lub. Mieszkańcy Machnowa są tym oburzeni. Wysłali skargę m.in. do Głównego Inspektora Sanitarnego w Warszawie. - Ten protest na razie jest u nas, ale niebawem zostanie przekazany do stolicy - zapewnia Jerzy Kowalczyk, rzecznik lubelskiego sanepidu. - Gromadzimy jeszcze niezbędne dokumenty. Warszawa rozstrzygnie czy popełniliśmy uchybienie.
Marian Drozd, właściciel spółki "Pitucha” zapewnia, że żadnych błędów nie ma. - Zakład będzie działał w nowoczesnej, sprawdzonej technologii - zapewnia. - Nie może być mowy o truciu ludzi i środowiska. Takie zarzuty są bezpodstawne.
Skąd zatem protesty? - Wielu mieszkańców Machnowa żyje z zapomóg i zasiłków - tłumaczy Drozd. - A w tuczarni 12 osób może znaleźć zatrudnienie. Jeśli urząd pracy skieruje bezrobotnych do mnie, wygodne zasiłki się skończą. Stąd to oburzenie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!