wtorek, 19 września 2017 r.

Zamość

Targnął się na życie w celi. Ukrył się przed monitoringiem

Dodano: 17 września 2015, 15:20
Autor: ask

Prokuratura sprawdzi, czy funkcjonariusze służby więziennej prawidłowo zajmowali się 22-letnim Łukaszem K., który powiesił się w Zakładzie Karnym w Zamościu, a teraz w stanie wegetatywnym przebywa w szpitalu. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące za znęcanie się nad własną matką oraz grożenie jej śmiercią.

5 września jeden z funkcjonariuszy Zakładu Karnego znalazł powieszonego w kąciku sanitarnym Łukasza K. (kącika nie obejmował monitoring). Mieszkaniec gminy Żółkiewka dzień wcześniej został aresztowany za znęcanie się nad matką. Sąd zdecydował się na to, bo mężczyzna był już wcześniej karany.

– Odpowiadał za taki sam czyn oraz za spowodowanie poważnych obrażeń ciała. Za oba czyny był skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Tym razem działał więc w warunkach recydywy – mówi Bartosz Wójcik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu.

Śledczy badają, czy można było uniknąć próby samobójczej. – Chcemy ustalić, czy aresztowany miał zapewnioną właściwą opiekę. Czy funkcjonariusze nie popełnili błędu, czy cela była właściwie monitorowana, czy aresztowany mógł mieć ze sobą sznurowadła, na których się powiesił – wylicza Wójcik.

Po desperackim kroku Łukasz K. trafił do szpitala. Udało mu się uratować życie, ale znajduje się w stanie wegetatywnym. W trakcie próby samobójczej doszło do niedotlenienia mózgu i wyłączenia ważnych funkcji życiowych.

Czytaj więcej o: Zamość zakład karny
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 września 2015 o 11:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie zycie taka smierc, nie dziwi nic....
Rozwiń
Gość
Gość (18 września 2015 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już nie będzie nikogo bił i obciążał kosztami leczenia i opieki. Zmarł.
Rozwiń
Gość
Gość (17 września 2015 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielu takich jak on chodzi na wolności bo albo zastraszają swoje ofiary a te boją się zgłosić albo muszą być recydywistami lub jak pisano niedawno zabić (matkę czy babkę ) by trafić do więzienia mimo że są znani policji i prokuraturze.
Rozwiń
Gość
Gość (17 września 2015 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

szkoda, ze nie odszedł z tego świata, teraz tylko musimy jeszcze łożyć na opiekę, leczenie drania,

Rozwiń
Gość
Gość (17 września 2015 o 18:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak strasznie żałuję że teraz tak bardzo chciałby ktoś obciążyć oddziałowego za całe zajście. Nikt nie pomyśli,co czuję człowiek który odcina drugiego ze sznura.straszna tragedia, matkę lał, znęcal się a jednego dnia nie wytrzymał... normalne. Ale nie można szukać winnego w Służbie Więziennej. Oddziałowy powinien zostać nagrodzony, i otrzymać kilka dni urlopu po całym zdarzeniu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!