wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

To ja, bombiarz

Dodano: 7 listopada 2007, 17:42

Zaledwie kilkanaście minut potrzebowali policjanci, aby ustalić i zatrzymać sprawcę fałszywego alarmu bombowego w hrubieszowskiej szkole.

Okazał się nim 13-letni gimnazjalista. Bajkę o podłożonym ładunku wybuchowym wymyślił, bo bał się sprawdzianu.

- W Szkole Podstawowej nr 3 podłożony jest ładunek C4. Radzę szybko. Macie godzinę - takie zgłoszenie przyjął dziś o godz. 8.20 oficer dyżurny hrubieszowskiej policji.

Funkcjonariusze czym prędzej udali się na ul. Zamojską, gdzie w jednym budynku mieści się podstawówka i gimnazjum. - Trzeba było ewakuować 573 uczniów i 57 pracowników - informuje sierż. Justyna Popek, oficer prasowy hrubieszowskiej policji. - Na miejsce zdarzenia przybyła straż pożarna i pogotowie ratunkowe.

Pirotechnik dokładnie przeszukał wszystkie pomieszczenia, ale na szczęście nie znalazł żadnego ładunku wybuchowego. W międzyczasie ustalono, że anonimowy rozmówca łączył się z komendą z budki telefonicznej przy ul. Wyzwolenia. Stróże prawa nie spotkali przy automacie nikogo podejrzanego, ale postanowili zajrzeć do najbliższego sklepu spożywczego. I to był strzał w dziesiątkę, bo przy stoliku czekał w cieple na autobus sprawca fałszywego alarmu.

Okazał się nim 13-latek spod Hrubieszowa, który uczęszcza do pierwszej klasy gimnazjum przy ul. Zamojskiej.
- Chłopiec powiedział, że treść zawiadomienia o podłożonej bombie nagrał na dyktafon w swoim telefonie komórkowym, a następnie wykręcił numer alarmowy policji i ją odtworzył - opowiada sierż. Popek. - Zrobił tak, bo bał się sprawdzianów.
Nie pojechał jednak do domu, tylko wrócił do szkoły.

- On sam chyba nie wie tak do końca, dlaczego to zrobił - mówi Marzena Bednarczuk, zastępca dyrektora Gimnazjum nr 3 w Hrubieszowie. - My dobrze nie zdążyliśmy go poznać, bo trafił do nas w trakcie roku szkolnego. Na pewno czeka go rozmowa z pedagogiem szkolnym.

Zajmie się nim także sąd dla nieletnich. Rodzice zostaną zapewne pociągnięci do zwrotu kosztów akcji służb ratunkowych.

Placówka przy ul. Zamojskiej nie ma ostatnio szczęścia. W sierpniu zalano ją wodą i próbowano podpalić. Wyglądała jak pobojowisko. Policja zatrzymała sprawców w wieku 16-18 lat. Jeden jest uczniem gimnazjum, a dwóch jego absolwentami. Podobny los doświadczył szkołę dwa lata temu. - Mamy nadzieję, że limit pecha został już wyczerpany - konstatuje wicedyrektor Bednarczuk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!