czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Tomaszów Lubelski: Nożownik wraca przed sąd

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lipca 2008, 20:27

Sprawa mężczyzny podejrzanego o usiłowanie zabójstwa będzie rozpatrywana ponownie.

Wczoraj Sąd Okręgowy w Zamościu uchylił decyzję sądu niższej instancji, który nie aresztował nożownika.

Teraz sprawa wraca do Tomaszowa Lubelskiego. Tamtejszy Sąd Rejonowego uznał wcześniej, że w tym przypadku wystarczy dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz 18 tys. zł poręczenia majątkowego. Z tą decyzją nie może się pogodzić rodzina ofiary ani prokuratura.

Prokuratura wierzy, że Dariusz B. trafi w końcu za kratki. - Postawiony przez nas zarzut jest słuszny, bo podejrzany spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu. Grozi mu wysoka kara, dlatego powinien zostać tymczasowo aresztowany - argumentuje Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim.

Podobnego zdania jest matka poranionego nożem mężczyzny. - Przecież on omal nie zabił mojego dziecka - mówi Jadwiga Głuszek. - A jeśli znowu zaatakuje?

Rankiem 22 czerwca jej 24-letni syn wracał z kolegami z wesela. Na ul. Obrońców Westerplatte w Tomaszowie inny z weselników uderzył go nożem. Ranny z krwotokiem i wstrząsem trafił do szpitala. Przeżył dzięki szybko przeprowadzonej operacji.

Napastnik uciekł, ale parę godzin później sam zgłosił się na policję w Zamościu. 25-letni Dariusz B. miał ok. 2 promili. Nóż i zakrwawione ubrania wyrzucił do kontenerów. Zaatakował, bo był zazdrosny o swoją dziewczynę. Prokurator postawił mu zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi za to nawet dożywocie.

Poszkodowany od kilku dni jest w domu. - Po wyjściu ze szpitala dostałem krwotoku, muszę zrobić prześwietlenie, dalej brakuje mi sił - mówi Paweł Głuszek.
Wczoraj nie było jeszcze znane uzasadnienie decyzji sądu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!