sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Tomaszów Lubelski: Ośrodek Interwencji Kryzysowej potrzebny od zaraz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 marca 2005, 08:38
Autor: Bogdan Nowak

W powiecie tomaszowskim rośnie fala przemocy w rodzinach. Aby jej skutecznie przeciwdziałać potrzebny jest profesjonalny Ośrodek Interwencji Kryzysowej. Władze powiatu jednak nie kwapią się z jego powołaniem.

- Bieda, alkoholizm i bezrobocie wywołują ogromną frustrację i agresję - tłumaczy Anna Rechulicz, psycholog z Powiatowego Centrum Pomocy w Rodzinie w Tomaszowie Lub. - Prowadzi to do przemocy w rodzinie. Oprawcami fizycznymi, a także psychicznymi stają się głównie mężowie i ojcowie, a ofiarami ich żony, partnerki i dzieci. Trudno z tym walczyć.
Statystyki policyjne są bezlitosne. W minionym roku odnotowano, że przemoc w rodzinach dotknęła w powiecie ok. 500 osób (wyliczono to na podstawie liczby interwencji - red.). Do tomaszowskiego PCPR zgłosiły się 34 rodziny, w których doszło m.in. do przypadków gwałtów, okaleczeń i pobić. W tym roku odnotowano już 13 podobnych interwencji. Te statystyki są tylko wierzchołkiem góry lodowej. Ile rodzinnych tragedii pozostało w ukryciu? Nie wiadomo. Pracownicy centrum zgodnie przyznają, że aby skutecznie przeciwdziałać przemocy, potrzebne jest powołanie profesjonalnego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. W zeszłym roku ówczesna dyrektor tomaszowskiego PCPR starała się o utworzenie takiego ośrodka. Byłby tam zatrudniony m.in. prawnik, psycholog i kilku pracowników socjalnych. Roczny koszt utrzymania placówki wyniósłby 135 tys. zł. Dyrektorka starała się o pozyskanie tych pieniędzy m.in. w tomaszowskim starostwie, u wojewody lubelskiego i w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. - Nie uzyskałam jednak zgody zarządu powiatu na założenie ośrodka - mówi Anna Kłos. - Dlatego moje starania spełzły na niczym. W starostwie problemy społeczne są od lat spychane na margines. Mówiłam o tym bardzo często i otwarcie, wiec zostałam za to zwolniona ze stanowiska (w listopadzie ub. r. - red.).
Oficjalnym powodem odwołania dyrektorki było jednak przekroczenie liczby etatów w PCPR, dokładnie o dwa i pół. Anna Kłos twierdzi, że zarzuty władz powiatu były bezpodstawne, bo nie obowiązywały ją szczegółowe limity zatrudnienia. Sprawa trafiła do zamojskiego Sądu Pracy. Przedwczoraj odbyła się pierwsza rozprawa. - Starosta tomaszowski zaproponował mi ugodę - mówi b. dyrektor. - Miałabym pracować w urzędzie, ale już nie jako dyrektor PCPR. Mnie to nie interesuję. Od 28 lat jestem pracownikiem socjalnym i mam jeszcze dużo do zrobienia. Chciałabym doprowadzić do powołania Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
Czy taki ośrodek powstanie? - Budżet powiatu został ustalony i teraz nie będzie na to środków - mówi Katarzyna Swatowska, p.o. dyrektor PCPR w Tomaszowie Lub. - Stworzymy jednak Punkt Interwencji Kryzysowej. Ofiary na pewno nie zostaną bez pomocy.
Edward Żuk, starosta tomaszowski, zapewnia, że sprawy społeczne są dla niego bardzo ważne. - Budżet PCPR co roku rośnie o kilkanaście procent: założyliśmy Warsztaty Terapii Zajęciowej w Tomaszowie Lub., utrzymujemy m.in. Dom Pomocy Społecznej w Tyszowcach. Czy to nie są sprawy społeczne? - dziwi się starosta. - Mamy mizerię budżetową i nie na wszystko nas stać. Trzeba jednak przemoc powstrzymać. Dlatego o Ośrodku Interwencji Kryzysowej także pomyślimy - zapewnia Żuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!