niedziela, 19 listopada 2017 r.

Zamość

Trasa turystyczna na murach obronnych Zamościa jest już otwarta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 maja 2010, 08:23
Autor: Bogdan Nowak

Zamojski Nadszaniec został odnowiony. Jego rewitalizacja trwała dwa lata. Teraz otwarto w nim niezwykła trasę turystyczną. Zwiedzający ruszyli, by zobaczyć unikatowe fortyfikacje, obejrzeć repliki starych armat i mundurów i popatrzeć na rozległą panoramę Starego Miasta.

– Byliśmy niedawno w Warszawie, a teraz odwiedziliśmy Zamość – mówi Renata Szymańska z Poznania, która wczoraj wraz z rodziną odwiedziła miasto. – Muszę przyznać, że podobało nam się… tak samo. Najbardziej zaskakujące są zamojskie fortyfikacje. Jest na co popatrzeć.

– Po prostu jesteśmy z odnowionych zabytków i tej trasy turystycznej dumni – mówią zgodnie Krzysztof Grad i Władysław Dziubiński z Zamościa. – Naprawdę zrobiono tutaj kawał dobrej roboty!

XIX-wieczny Nadszaniec (zwany kawalerem) to potężna działobitnia pełniąca kiedyś także funkcję koszar. Była ona umieszczona w tzw. szyi bastionu i miała ostrzeliwać przedpola.

Jeszcze niedawno Nadszaniec był w bardzo zniszczony. Dwa lata temu miejscowy magistrat zabrał się za remonty miejskich fortyfikacji.

Obejmowały one pięć zespołów fortecznych m.in. Nadszańca. Poszło na to 6 mln euro z tzw. Funduszu Norweskiego. 1,5 mln zł dołożył też minister kultury.

W Nadszańcu prace właśnie się zakończyły. Założono tam Muzeum Rozwoju Fortyfikacji. W tzw. kazamatach otwarto też kilkusetmetrową trasę turystyczną.

– I turyści od razu zaczęli ja oblegać – zapewnia Ryszard Skwaryło, opiekun Nadszańca, pracownik Zakładu Gospodarki Lokalowej w Zamościu. – W niedzielę przyszło tutaj ponad 1 tys. turystów indywidualnych. Przybyli z Warszawy, Lublina, ze Śląska. Było też sporo wycieczek. A to przecież dopiero początek. Muzeum będzie hitem!

Na razie jest jednak w powijakach. Większość sal jest jeszcze pustych. W niektórych stoją już jednak repliki armat, można też obejrzeć mundury różnych formacji m.in. XIX-wiecznych wojsk.

Z dachu Nadszańca można też zobaczyć rozległą panoramę Starego Miasta, a dzięki trasie turystycznej można zwiedzić stare lochy i strzelnice.

– We wrześniu chcemy napisać projekt i wystąpić o doposażenie muzeum – tłumaczy Tomasz Kossowski, wiceprezydent Zamościa. – Na razie mamy kilkanaście replik armat i ekspozycje mundurów. Myślimy jednak o hologramach i specjalnych, tematycznych wideoprezentacjach, nawet w 3D. Muzeum jest organizowane. Ale zainteresowanie nim jest naprawdę bardzo duże.

W Nadszańcu mają także powstać m.in. butiki, restauracje, a nawet księgarnia. Miasto chce tam przyciągnąć lokalnych przedsiębiorców.

Daj złotówkę przewodnikowi

Zamojski Nadszaniec czynny jest codziennie w godz. 9-19. Można też zwiedzić trasę z przewodnikami. Takie wycieczki wyruszają o godz. 10, 12, 14 i 16. Bilet normalny kosztuje 5 zł, ulgowy 4 zł, a grupowy – 4 zł. Można je kupić w Zamojskim Ośrodku Informacji Turystycznej. Mieści się on w Ratuszy. Bliższe informacje pod tel. 84 63 922 92. Do każdego biletu doliczana jest 1 złotówka. Jest ona przeznaczona na opłatę dla przewodników.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~Jacek~
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~Jacek~
~Jacek~ (5 maja 2010 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wcielilem sie w turyste i dalem przewodnikowi zeta
Moze to czepiactwo a moze nie. Te szybki w otworach strzelniczych splywaja woda. Chyba juz tak bedzie, szczegolnie latem przy duzej roznicy temperatur na zewnatrz i wewnatrz oraz wilgoci wewnatrz. Maja tak male szczelinki po bokach ze nie widze sposobu zeby je umyc na zewnatrz. Podejrzewam ze po jakims czasie nikt przez nie nie wyjrzy z powodu brudu. Woda (para) powoduje juz odpadanie tynku w galerii strzelniczej. Moze z czasem sie to unormuje bo chyba izolacje na powierzchni (stropie) zostaly zmienione.
Ogolnie niezle jak na poczatek, czekam na reszte ekspozycji bo chyba daleko jeszcze do tego co w projekcie bylo. O balonie juz nie wspominajac
Pozytywa za armaty z wyposazeniem. Fajna sprawa ze mozna dotknac, poruszac wyciorem, lont przylozyc - szczegolnie dla dzieciakow.
,,Podroz'' zajela mi 1h 15 min ale bylem wszedzie z ciekawosci jak to podle projektu bedzie
Jeszcze pare takich atrakcji i moze szala miasta ,,na jeden dzien'' sie przechyli na 2 dni i zanocowac ktos zechce
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!