niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

Trawa się zieleni, a pieniądze marnują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 września 2006, 11:32
Autor: Zofia Sawecka

Położenie metra kwadratowego chodnika to koszt grubo przekraczający 150 zł. Ludzie dopominają się o nie, gminy inwestują, ale kiedy świeżo położona kostka zaczyna porastać trawą, nikomu to nie przeszkadza.

O tym, że w Jacni (gm. Adamów) był kiedyś chodnik, przypomniano sobie dopiero, kiedy ruszyły prace przy kładzeniu nowego. Stary był gęsto porośnięty i przykryty grubą warstwą ziemi. Brukowanie pobocza zakończyło się dopiero w ubiegłym roku, a część chodników już zaczyna się zielenić. Kto za to odpowiada? - Na szerokości posesji powinni dbać o to mieszkańcy, ale tam są i inne działki. To jest droga wojewódzka - wskazuje gospodarza Stanisław Podkowa, sekretarz gminy Adamów.
- Budujemy wiele odcinków wspólnie z gminami. W tym roku np. w Wysokiem pod Zamościem, w Krzaku, Stawie Noakowskim, Panasówce, Obszy, Ciotuszy Starej itd. - tłumaczy Andrzej Gwozda, zastępca kierownika zamojskiego oddziału Zarządu Dróg Wojewódzkich. Przypomina jednak, że istnieje ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminie, która jednoznacznie mówi, że za czystość na chodniku przez okrągły rok odpowiada właściciel przylegającej posesji.
Tymczasem zaczynają już zarastać nowe chodniki w Żdanowie i Żdanówku, na trasie Zamość-Hrubieszów i w wielu innych miejscowościach regionu. W samym Zamościu zielenią się pobocza przy ul. Orląt Lwowskich czy Lipskiej od strony Starego Miasta. - My odpowiadamy tylko za stan techniczny chodników w granicach miasta - twierdzi Anna Muszyńska, dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich. A trawa sobie rośnie. Przy Lipskiej, właścicielami posesji są osoby prywatne, ale jest tam także przystanek MZK. Podobnie zresztą, jak nieco dalej na Zamczyskach, przed zjazdem w ul. Źródlaną. Kto powinien usuwać trawę z chodników w rejonie zatok przystankowych? Nikt nie potrafi odpowiedzieć.
Ile pieniędzy się w ten sposób marnuje? Trudno określić. Koszt budowy chodnika jest w każdej gminie inny. - Za nasz o długości 408 i szerokości 1,5 metra zapłacimy 109 tys. zł brutto - informuje Edward Kwiatkowski, sekretarz gminy Obsza. Wychodzi zatem dokładnie 178 zł za metr kwadratowy.
Dlaczego nikt nie egzekwuje, by tak inwestowanych pieniędzy nie porastała trawa? - To jest mocno niepolityczne, by np. wysyłać Straż Miejską z upomnieniami do ludzi, aby u siebie posprzątali - uważa Gwozda.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!