środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Trwają rzepakowe żniwa.

Dodano: 23 lipca 2007, 17:21

Pod Zakładami Tłuszczowymi w Bodaczowie ustawiają się długie ogonki ciężarówek i ciągników. Rolnicy jednak nie narzekają.

Skup przebiega sprawnie i bez zakłóceń.
- Wygląda na to, że rzepak uda się sprzedać w ciągu 5, najwyżej 6 godzin - mówi Kazimierz Kusztykiewicz z Ulhówka, który z ziarnem wybrał się do Bodaczowa w niedzielę. - To cieszy. Jeszcze w ubiegłym roku trzeba było w kolejce odstać nawet 26 godzin. A to jest katorga. Upał jest straszny. Trudno wysiedzieć w kabinie ciężarówki. Kierowcy różnie sobie radzą z oczekiwaniem w ogonku. Odpoczywają, wędrują po okolicznych opłotkach czy stoją pod sklepem. Rozmawiają też o ewentualnych potrąceniach swojego "towaru”. - Musi być właściwa wilgotność, bo inaczej urwą nawet kilkanaście proc. z ceny - martwi się jeden z gospodarzy. - Jeśli wszystko się uda, zapłacą nawet do 100 zł za kwintal. - A mówią, że w rolnictwie nie ma stresów - kwituje Mariusz Bednarz, pracownik gospodarstwa rolnego w Michalowie, należącego do Marcina Zamoyskiego, prezydenta Zamościa. - Mamy ponad 70 hektarów rzepaku.
Warto to dobrze sprzedać. (bn)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!