wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Trzeba więcej tuneli dla żab

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2008, 18:49
Autor: Bogdan Nowak

Dzięki podziemnym przejściom wybudowanych w Roztoczańskim Parku Narodowym, tysiące płazów i gadów nie ginie pod kołami.

W innych częściach regionu sytuacja jest katastrofalna. Masowo giną traszki, ropuchy i zaskrońce.

- Cała droga z Długiego Kąta do Hamerni naznaczona jest plamami rozjechanych żab - denerwuje się Józef Pastuszek z Nowin (gm. Susiec). - Wychodzą z lasu do pobliskich bagien i giną pod kołami. Az żal patrzeć. Trzeba coś z tym zrobić!

Takich dróg w regionie jest mnóstwo. Przecinają one szlaki migracyjne płazów i gadów. Zagrożone są nie tylko poczciwe ropuchy, traszki, rzekotki czy kumaki, ale też takie stworzenia jak chroniony, niejadowity wąż, gniewosz plamisty. Ten gatunek jest pod ochroną i został wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt.

- Do tej pory udało się u nas namierzyć tylko dwa takie wspaniałe okazy. Niestety jeden leżał rozjechany na drodze - mówi Przemysław Stachyra, pracownik RPN.

Pracownicy RPN chcą pomóc gadom oraz płazom i znaleźli na to sposób. Jeszcze cztery lata temu w okolicach stawu "Echo” ginęły dziesiątki tysięcy małych zwierząt.

Dlatego pod drogą wybudowano dziewięć podziemnych tuneli i sieć tzw. kanałów naprowadzających dla płazów, gadów, małych ssaków i bezkręgowców. Miały one umożliwić im bezpieczną migrację. Inwestycja pochłonęła ok. 1,1 mln zł (ponad 864 tys. zł RPN uzyskał z EkoFunduszu).

Przyrodnicy RPN sprawdzają właśnie, czy spełniła swoje zadanie. Obok wejść do tych korytarzy montują specjalne pojemniki, w które małe zwierzaki wpadają. Potem są z nich wyjmowane i liczone. Wprawdzie wyniki tych rachub będą znane za kilka tygodni, ale na pierwszy rzut oka widać, że wieści będą radosne.

- Zdarza się, że do takiego pojemnika wpadnie przez jedną dobę kilka tysięcy małych zwierząt - cieszy się Stachyra. - Podziemne przejścia świetnie spełniają swoją rolę. Płazy i gady nie giną już na tej drodze, a ich populacje się powoli odradzają. To świetna wiadomość.

Potwierdza to 60-letni Marian Kuwica, rolnik z Obroczy. Wioska leży w sąsiedztwie RPN. Na brak traszek, ropuch i zaskrońców ostatnio tam nie narzekają. - Pełno ich pełza i skacze. Ale też mnóstwo żab nadal ginie na naszej drodze - podkreśla Kuwica.

Co zrobić, żeby te stworzenia ratować? - Marzy nam się wybudowanie kolejnych tuneli pod drogą z Obroczy do Guciowa i z Kosobud do Obroczy - mówi Stachyra. - Bez wsparcia samorządów przyrodnicy nie dadzą rady tych miejsc zabezpieczyć. A jest to niezbędne, bo wiele gatunków zwierząt narażonych jest na wyginięcie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~GOSC~
il
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~GOSC~
~GOSC~ (27 sierpnia 2008 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LUDZIE ZAJMIJCIE SIE LUDZMI A NIE ZABAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
il
il (26 sierpnia 2008 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żaby na aby aby, ale rak za to byle jak. Byle jak!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!