poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Uczniowie plastyka wychodzą ze swoją sztuką do ludzi

Dodano: 25 września 2009, 16:09
Autor: Bogdan Nowak

Zamojski Rynek Wielki zamieni się w… wielką pracownię malarską i rzeźbiarską oraz galerię. Mieszkańcy miasta będą mogli posłuchać wykładów, podpatrywać twórców przy pracy i zobaczyć mnóstwo dzieł sztuki, które dotąd spoczywały w magazynach "plastyka”. Artyści wkroczą nawet do zoo.

– Otworzymy swoje podwoje i wyjdziemy na ulice i place miasta – zapowiada Marek Sołowiej, artysta-plastyk, nauczyciel Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Zamościu. – Jesteśmy szkołą artystyczną, wyjątkową. Mamy się czym chwalić.

Dzisiaj zamojscy plastycy pojawią się w zoo. O godz. 11 zaplanowano tam wernisaż wystawy rzeźb. Powstały one na podstawie szkiców, które licealiści wykonali zamkniętym w ogrodzie zwierzętom. Niektóre będą ogromne. Staną na specjalnych postumentach.

– Prace wykonaliśmy z drewna, które podarował nam Ogród Zoologiczny – tłumaczy Sołowiej. – Po wernisażu staną się jego własnością. Zostaną rozstawione w różnych miejscach ZOO. To będzie ciekawe.

Na tym nie koniec wychodzenia poza mury szkoły. W piątek zajęcia będą odbywały się na Rynku Wielkim. W planach są warsztaty malarskie i rzeźbiarskie. Zwykli mieszkańcy Zamościa będą mogli w nich uczestniczyć.

Przed ratusz zostaną także wyniesione prace, które były wykonane przez uczniów PLSP i znajdują się w zbiorach szkoły. W ten sposób powstanie niezwykła, plenerowa galeria sztuki. Ponadto w zamojskim Ratuszu będzie można obejrzeć wystawę pt. "Zamość – Perła Renesansu”. To pokłosie ogólnopolskiego pleneru organizowanego przez PLSP.

– Te działania będą nosić wspólną nazwę: "Jesień z zamojskim plastykiem” – tłumaczy Marek Sołowiej. – Mieszkańcy miasta będą mogli zobaczyć za darmo, jak pracuje się w glinie, jak postępować z materią malarską czy poznać tajemnice dłuta. Kto wie, jak to może zaowocować… Mamy wiele uzdolnionej młodzieży. Może nasze warsztaty pobudzą ją do aktywności.

Barbara Mydlak jest absolwentką PLSP. Od dwóch lat studiuje archeologię na Uniwersytecie Warszawskim. W "plastyku” nadal przechowywana jest wykonana przez nią rzeźba "Kobieta ze skrzydłami”.

– Jeśli zostanie wyciągnięta z magazynu i pokazana ludziom, będzie fajnie – mówi Barbara. – Zresztą nowe pomysły PLSP bardzo mi się podobają. Za moich czasów takich inicjatyw jeszcze nie było. To się na pewno spodoba mieszkańcom Zamościa. Uczniowie PLSP też się ucieszą.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!